Tutaj komentujemy wydarzenia polityczne, społeczne i kulturalne w gminie Mosina
Blog > Komentarze do wpisu

KONTROWERSYJNY PLAN DLA KROSINKA

W dniu 9 maja(środa) o godzinie 18 w Krosinku odbędzie bardzo ważne spotkanie

  

Uwaga mieszkańcy Krosinka. Burmistrz wraz z planistami przedstawi projekt planu zagospodarowania części Mosiny i wsi Krosinko, który w mojej ocenie jest bardzo kontrowersyjny. Planowane jest spore zagęszczenie zabudowy mieszkaniowej, powstanie hal magazynowych. Gdyby taki plan został przyjęty, to oprócz zrujnowania krajobrazu halami  pojawi się mnóstwo  samochodów ciężarowych, osobowych.  Jeśli  chcecie Państwo dowiedzieć się, co burmistrz z planistami  szykuje dla Krosinka i części Mosiny od strony Krosinka , zapraszam na debatę o tym planie. Spotkanie odbędzie się 9 maja(środa) o  w świetlicy wiejskiej przy ulicy Wiejskiej 47. Powiadomcie sąsiadów i znajomych.  Więcej szczegółów na temat projektu planu TUTAJ. Radzę to przeczytać.

 

Łukasz Kasprowicz- radny gminy Mosina


sobota, 05 maja 2018, fakty.mosina
Za komentarze w tym wątku odpowiedzialność ponosi wyłącznie autor komentarza. Administrator strony kasuje komentarze nie na temat oraz sprzeczne z powszechną netykietą. Wszelkie uwagi co do komentarzy proszę kierować na adres: fakty.mosina@gazeta.pl. Admin

Polecane wpisy

  • DŁUŻSZY TO JEDNAK DŁUŻSZY

    Basen pływacki, który ma powstać w Mosinie wielu cieszy. Oczywistym było więc, że będzie to pełnowymiarowy basen o długości 25 metrów. Niestety, dla zastępcy b

  • DŁUGOŚĆ MA ZNACZENIE?

    Lepiej, żeby był trochę krótszy, niż za długi. Takiego zdania jest radna Wiesława Mania oraz kilku mosińskich radnych W dniu 4 kwietnia na połączonej komisji

  • RYŚ ZWOLNIŁ MIELOCHA-PRIMA APRILIS

    Przemysław Mieloch zastępca burmistrza został zdymisjonowany z pełnionej funkcji. Do dymisji doszło w piątek 30 marca. Poinformował o tym niektóre media burmist

Komentarze
Gość: Dukke, *.icpnet.pl
2018/05/05 10:52:19
Heh dlatego w Komornikach wszystko się rozwija bo są miejsca pracy a nie tylko sypialnia dla poznania. Ale Mosina to równia pochyła ładny tutaj nic nie pasuje. Stacja benzynowa nie bo nikt nie chce takiego sąsiedztwa ale każdy narzeka na kolejki. To samo dojazd do poznania ile już schodzi 1h? No kiedyś w Mosinie były duże zakłady produkcyjne i każdemu pasowało a dziś wsi spokojna wsi wesoła;) Jeszcze się tym szczycą że nic w Mosinie nie powstaje i protestują kiedy można otworzyć kolejne miejsca pracy.
-
2018/05/05 11:53:27
Rozwój tak, ale zrównoważony. Zaplanowana przestrzeń musi być racjonalna. Zachęcam do przeczytania analizy oddziaływania na środowisko projektu planu: bip.mosina.pl/bip/organy-gminy/burmistrz/obwieszczenia-planistyczne/plany-miejscowe.html?pid=13320
-
Gość: nemo, *.ip-37-187-147.eu
2018/05/05 14:57:05
Panie Kasprowicz!
Czy Pan wie, co oznacza słowo zrównoważony?
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/05/05 15:07:12
protestowali ekolodzy na żwirownie w Dymaczewie Starym bo otulina parku a tutaj cisza czy ktoś dla kogoś jest niewygodny?
-
Gość: kasprowiczlukasz, *.centertel.pl
2018/05/05 17:00:09
@Nemo. Zrównoważony rozwój to świadomie ukształtowane relacje pomiędzy wzrostem gospodarczym, dbałością o środowisko (nie tylko przyrodnicze, ale także sztuczne wytworzone przez człowieka) oraz jakością życia (w tym zdrowiem człowieka). Tak jest napisane w Wikipedii. Ja bym jeszcze dodał, że to ogólny kompromis i zrozumienie się wszystkich stron zainteresowanych rozwojem. Nie może być tak, że żądza pieniądza przesłania wszystkie inne dobra i prawa.
-
Gość: nemo, *.ip-167-114-118.net
2018/05/05 23:16:54
Podobają mi się szczególnie te dwa ostatnie zdania. I kto to pisze? Kto dużo sieje, ten dużo zbiera... Nie dostrzegam tutaj rozumienia słowa rozwój, a co dopiero rozwój zrównoważony. Niejeden już raz próbuje Pan utworzyć nową definicję rozwoju, ale jak dotąd najlepiej wyszło podgladactwo. WIKI? No tak, już wszystko jasne.
-
Gość: kasprowiczlukasz, *.centertel.pl
2018/05/07 09:31:24
Definicja zrównoważonego rozwoju jest określona i nie ja ja wymyśliłem, tylko zapewne ktoś mądrzejszy ode mnie. Jest ona dostępna w internecie. Odesłałem cię do źródła i dodałem, jak ja to widzę. I tak to widzę.
-
Gość: Jan, *.dynamic.gprs.plus.pl
2018/05/11 17:22:18
Dyskjusja się odbyła i nikt tego nie skomentuje? Coś zgłoszono, ustalono? Byłem w pracy i ciężko było mi się urwać. Proszę choć o zdawkową relację.
-
2018/05/12 09:48:13
Dyskusja była ciekawa. Ludzie, których przyszło byli oburzeni lokalizacją strefy AG w sercu zabudowy mieszkaniowej. Zebrani przegłosowali jednomyślnie wniosek, aby wykreślić AG w takim kształcie z projektu planu. Burmistrza odpowiedzialnego za sferę planowania przestrzennego pana Przemysława Wielocha nie było na spotkaniu. Ludzie mieli o to żal. Ja się dziwię takim zapisom planu. Po co tam hale i magazyny. Ja bym postulował tam zabudowę usługowo mieszkaniową z usługami dla mieszkańców, przychodnia zdrowia, lokale gstronomiczne, usługi edukacyjne( przedszkole, szkoła), sklepy o określonej powierzchni( nie markety), warsztaty usługowe, tereny zielone- proporcjonalne do terenu i gęstości zaludnienia- takie subcentrum, alternatywa dla mosińskiego rynku. W kontekście dogęszczenia zabudowy jednorodzinnej po jednej i drugiej stronie kanału, miałoby to jakiś sens. Hale i magazyny są według mnie błędem i trzeba się z tego jak najszybciej wycofać, o co apeluję z tego miejsca do planistów, burmistrza Mielocha i radnych.
-
Gość: nemo, 192.95.4.*
2018/05/12 20:50:47
Rzadko się z Panem zgadzam, ale teraz dostrzegam całkiem niezły kompromis pomiędzy Pana wpisem, a moją wizją tego planu. Dostrzegam także potrzebę uwzglednienia postulatów @Dukke w kontekscie zrównoważonego rozwoju.
Buszując po Internecie natknąłem się na materiał, który miałem okazję odsłuchać w czasie, kiedy pierwszy raz zaistniał w mediach. Teraz zobaczyłem link do niego na stronie www Gazety Mosińsko Puszczykowskiej. Przytoczył go jeden z internautów.

Oto link do debaty, którą warto odsłuchać:
zbp.pl/wydarzenia/archiwum/wydarzenia/2015/kwiecien/klub-polska-2025-gospodarka-przestrzenna-a-idea-zrownowazonego-rozwoju-w-polsce

Myślę, że powodów naszych niepowodzeń w planowaniu przestrzennym powinniśmy szukać bardzo wysoko, a mianowicie w procesach legislacyjnych. Skaczemy sobie do gardeł w sprawie w której niewiele możemy zrobić. Odnoszę wrażenie, że niemal wszyscy boją się prawa przestrzennego takiego, jakim dysponują kraje zachodnie, a w szczególności Niemcy, Holandia czy Francja.
Już czas zakończyć życie W-Zetek i Decyzji Lokalizacyjnych. Wzorce są gotowe, ale obrońcy interesów właścicieli gruntów nie chcą tych zmian, nie chcą gospodarki nakazowej i scalania, jako narzędzia poprzedzającego prawidłowe planowanie w gospodarce przestrzennej.
-
2018/05/14 07:46:04
@ Nemo. Gmina Mosina to planistyczny i architektoniczny nieład. Wiele nie da się naprawić. Dlatego tam gdzie jeszcze jest miejsce planowaniem przestrzennym powinny zajmować się autorytety z tej dziedziny, a nie jakiś oderwany od urzędowego stołka burmistrz taki czy inny współ z urzędasami i wątpliwej wiedzy planistami. Są gminy, które do tworzenia i opiniowania planów zapraszają naukowców, profesorów, a potem szeroko konsultują to jeszcze z mieszkańcami. A u nas co? Wiocha, wiocha i jeszcze raz wiocha, burmistrzowie bez polotu i wyobraźni, przekonani o swoich nadzwyczajnych mocach. Tak zadufani w sobie, że opinii innych, zapewne mądrzejszych nie będą brać pod uwagę. Podawałem kilkakrotnie przykłady mądrych włodarzy i PM i JR w kwestii planowania. I co? Jadą cały czas tą starą ustaloną ścieżką, że im mniej ludzie wiedzą, tym lepiej. Podobnie z drogami, powiedziałem jednemu i drugiemu, że śmieszy mnie to, iż nad mosińskim problemami komunikacyjnymi głowią się szewc, aptekarz i sklepikarz, Zlećmy to fachowcom z zakresu inżynierii ruchu, czy im podobnym, żeby jakoś to nasze drogowe bagno uporządkować i optymalnie usprawnić. I co? i nic? Ktoś powie, że fachowcy kosztują. Oczywiście. Ale zdecydowanie mniej, niż jednoosobowe błędne, czy wręcz szkodliwe decyzje narcystycznych rządzących naszą gminą. I nie mam na myśli tylko tych obecnych.
-
Gość: nemo, 149.202.98.*
2018/05/20 10:36:07
Panie Kasprowicz.
Odnoszę wrażenie, że nie przeczytał Pan ani jednego akapitu z materiału, do którego link zamieściłem w moim wpisie. Za to rzucił się Pan na miejsce, które Pana przygarnęło nie bacząc na to, że formalnie nie chce się Pan z nim integrować. Nazywa Pan to miejsce "Wiocha, wiocha i jeszcze raz wiocha..." bredząc coś na temat naukowców w służbie włodarzy jakichś gmin.
Przecież materiał, niejedyny jaki na ten temat można znaleźć w Internecie wyraźnie mówi, że konieczne są systemowe zmiany bliskie tym, jakie istnieją w krajach zachodniej Europy. Jeden z prelegentów (materiał z linka) mówi wprost, że nawet gdyby wójt "jak Rejtan"" położył się przed istniejącym prawem, to niczego tym nie osiągnie.
I wreszcie, prelegenci o których mówi materiał z linka, to właśnie uznane autorytety z dziedziny, która jest przedmiotem pana iście akademickiej wypowiedzi.
Z sobie tylko znanych powodów przesuwa Pan dyskusję z merytorycznej w kierunku politycznego hejtu.
Zaczął Pan ostatni wpis od słów:
"@ Nemo. Gmina Mosina to planistyczny i architektoniczny nieład."
Gdyby Pan choć przez 15 minut posłuchał ludzi pokroju tych, których przytacza Pan w swojej wypowiedzi pisząc o autorytetach, wówczas doszedłby Pan do wniosku, że nasz kraj, to planistyczny i architektoniczny nieład. To sugerują specjaliści i autorytety z planistycznej branży wskazując także sposób rozwiązania tego ogólnokrajowego problemu.
Konkludując muszę przyznać, że pomyliłem się okrutnie dopuszczając taką możliwość, iż jest Pan w stanie cokolwiek zrozumieć z tematu, który Pan wywołał!
-
Gość: nemo, 149.202.98.*
2018/05/20 11:10:05
By nie było wątpliwości, prelegenci z linka:

zbp.pl/wydarzenia/archiwum/wydarzenia/2015/kwiecien/klub-polska-2025-gospodarka-przestrzenna-a-idea-zrownowazonego-rozwoju-w-polsce

Dr hab. Prof. PAN Przemysław Ślesiński, Instytut Geografii i Zagospodarowania Przestrzennego PAN, (dorobek w linku)

Profesor dr hab. Waldemar Ratajczak kierownik Zakładu Ekonometrii Przestrzennej UAM, (dorobek w linku)

Adam Kowalewski, architekt, urbanista, dr. nauk ekonomicznych, członek Rady Fundatorów Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Budowlanego, ekspertem Konwentu Marszałków Województw RP...

Panie Kasprowicz.
Nie obrażaj Pan szewca, aptekarza i sklepikarza. zamiast bredzić, wysłuchaj pan wreszcie specjalistów na których się Pan rzekomo powołuje!
-
2018/05/20 12:05:00
@Nemo. Ja o niebie, ty o chlebie., Tak jakbym pana Jerzego Rysia słyszał. Z naszą gminą jestem bardzo zintegrowany i zżyty z jej mieszkańcami. Określenie wiocha odnosiło się do sposobu planowania naszej wspólnej przestrzeni pod względem architektonicznym i komunikacyjnym. Oczywiście, że są konieczne systemowe zmiany prawa i że ogólnie jest bałagan. Ale @Nemo w tym bałaganie trzeba się umieć odnaleźć , zarządzać nim optymalnie. Prawo jest takie samo w całej Polsce. Tylko jedni włodarze interpretują je na korzyść mieszkańców i gmin, którymi kierują, inni wręcz na odwrót. Ci pierwsi, chcąc zaistniały chaos architektoniczny ogarnąć na ile się da, korzystają z pomocy fachowców. U nas tego nie widzę. Tylko tyle i aż tyle.
-
Gość: nemo, 149.202.98.*
2018/05/20 12:30:56
Panie Kasprowicz.
Proszę zostawić osoby trzecie w spokoju i zapytaj Pan mieszkańców, z którymi się Pan podobno integruje, czy podzielają Pana zdanie. Bałagan to inaczej chaos, , nieporządek czyli stan, od którego nie może Pan wymagać by dawał szanse na uporządkowanie. Wiedzieli o tym Egipcjanie, Rzymianie oraz Indianie południowoamerykańscy projektując swoje miasta. Tak, prawo jest takie samo w całej Polsce i skutki działania tego prawa są także takie same. Nieszczęście polega na tym, że tej oczywistej prawdy nie jest Pan w stanie zrozumieć i wciąż uprawiając obrzydliwy hejt, próbuje Pan nam mieszkańcom wmówić, że są ludzie mający interes w tym, by żyło nam się źle. Proszę o przykłady, bo uznam, że Pana lenistwo przerasta pańską ignorancję. Dostał Pan materiał, a nadal niczego Pan nie zrozumiał, tylko jak skarabeusz toczy Pan przed sobą kulkę gnoju, którą misternie Pan lepi uprawiając przy tym mowę nienawiści.
Proszę o konkrety, które mam prawo oczekiwać od radnego tej gminy. Jeśli bowiem Pan nie jest za bądź przeciw w jakiejś sprawie, nie oznacza to z automatu, że ma Pan rację. To oczywiste, że ani wymienieni przez pana przedstawiciele mosińskich zawodów, ani burmistrz, ani także Pan nie znają się na planowaniu przestrzennym tak, by być autorytetami w tej sprawie.
Z tego powodu należy słuchać autorytetów, by nie uprawiać głupoty także w dyskusji.
-
Gość: nemo, 149.202.98.*
2018/05/20 17:35:47
Panie Kasprowicz.
Teraz, skoro już uczyniliśmy sobie uprzejmości warto zabrać się za konkrety.
Pomijam wypowiedzi panów profesorów, bo nie wnosiły one zbyt ostro do tematu tego, co było przedmiotem dyskusji. Dlatego pozwalam sobie skupić więcej uwagi na mniej utytułowanej, ale za to mocniej stojącej na gruncie praktyki, oraz rozprawiającej ciekawiej na tematy związane z różnicami funkcjonowania gospodarki przestrzennej w Polsce i krajach zachodniej Europy, osobie dra Adama Koralewskiego.
Oto jak zdaniem dr Koralewskiego wygląda zabudowa w Polsce na tle zabudowy w miastach Europy zachodniej:
- fatalne prawo,
- niesłychane błędy prawodawcze,
- lekceważenie przez prawodawcę problematyki przestrzennej w kontekście prawa,
- urbanistyka na odwzorowaniu rolniczym zapewniająca realizację tzw. urbanistyki
narolnej,
- polskie prawo w pewnym sensie promuje stan jak wyżej.

Adam Kowalewski, architekt, urbanista, dr. nauk ekonomicznych, członek Rady Fundatorów Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Budowlanego, ekspertem Konwentu Marszałków Województw RP powiedział także na temat Warunków Zabudowy:
Nie można przecież od wójta żądać, żeby on położył się Rejtanem i nie pozwolił na tego typu lokalizacje skoro wie, że przegra każdą rozprawę w Sądzie Administracyjnym. Ja mam sterty orzeczeń S. A., które pokazują wyraźnie, że sędzia jest urbanistą... On wie lepiej, co to znaczy kontynuacja zabudowy, niż architekt i urbanista.

W celu zobrazowania różnic w postępowaniu związanym z zapewnieniem kontynuacji zabudowy w Polsce i w Holandii, dr Adam Koralewski przytacza przykład działań gminy holenderskiej opisany przytoczony w badaniach Uniwersytetu im. Radbonda w Nijmegen (Holandia):
- gmina wyznacza sobie teren, który uznaje za teren rozwojowy,
- wykupuje tereny rolne (ma prawo wykupu przymusowego terenów rolnych),
- wprowadza zakaz zabudowy na wszelkich innych terenach gminy,
- dokonuje scalenia wykupionych przymusowo gruntów,
- buduje uzbrojenie i drogi,
- gmina organizuje przetargi nieograniczone i ograniczone (te dla terenów na których
chce uruchomić tanie budownictwo.
Wartość tak pozyskanych terenów rośnie 10 krotnie!

Jakie wg dra Koralewskiego są skutki złego prawa w Polsce?
- nie tworzymy niczego w sferze kulturowej,
- oddajemy władzę nad terenem gminy właścicielom gruntów, deweloperom oraz
spekulantom,
- tracimy rentę gruntową, która jest przechwytywana przez różnych inwestorów
spoza sektora publicznego, a która w państwach zachodnich stanowi główny
dochód gminy,
- tracimy możliwość koordynacji inwestycji publicznych.

W ten sposób wyręczyłem Pana z wysłuchania około 2 godzinnego materiału.
Wnioski niech Pan wyciągnie sam.
-
2018/05/21 09:03:30
@ Nemo. Przeczytałeś jeden artykuł na banksterskiej stronie i piejesz z zachwytu. Profesorstwo przez ciebie wymieniane i fachowcy odnoszą się do ogólnej sytuacji w planowaniu i polityce przestrzennej w Polsce. Zgadzam w 100 procentach z tymi opiniami. Nie rozumiesz o co mi chodzi, kompletnie. mi chodzi o to, żeby nad układem przestrzennym Mosiny w ujęciu ogólnym- studium oraz nad planami poszczególnymi, które są wywoływane i tworzone pochylali się specjaliści. Aby oni wskazali jakiś rozsądny pomysł, aby poszczególne elementy polityki i kierunków przestrzennych w tym naszym lokalnym chaosie jednak dostrzec i określi. Mnie cała Polska nie interesuje. Mnie interesuje moja/ nasza gmina, w której żyć będą moje dzieci i wnuki. Dlaczego twoim zdaniem nie warto, aby ktoś mądrzejszy od nas
nie miałby wypowiedzieć się na temat studium, czy poszczególnych planów miejscowych. Opinia eksperta byłaby z pewnością wartością dodaną. Chyba, że jesteś przekonany ogromnej wiedzy i rozsądku planistów, radnych i burmistrza jednego czy drugiego. Jeśli tak, to twoje argumenty są wówczas zrozumiałe. Poza tym jeśli uważasz, że prawo jest takie samo w całej Polsce, to dlaczego w Mosinie na WZ czeka się dwa lata a w innych gminach do 3 miesięcy. Dlaczego w innych gminach w Polsce, które funkcjonują w oparciu o te same przepisy jest zdecydowanie inaczej(lepiej, bardziej przejrzyście, sprawniej) niż w Mosinie?
-
Gość: Planista, *.centertel.pl
2018/05/21 21:24:51
Ten cały Nemo, to pewnie Ryś lub Mieloch. Broni dostępu do opiniowania planów i studium przez niezależnych, obiektywnych specjalistów. Ci wytknęli by im ich idiotyczne koncepcje i założenia planistyczne.
-
Gość: immo, *.icpnet.pl
2018/06/14 12:20:35
@Nemo - jak możesz wytykać Łukaszowi brak wiedzy. Przecież on ma wiedzę na wszelkie tematy i profesorowie do niego przychodzą po porady. Przez to, jak sam pisze, tak się zintegrował z mieszkańcami (szkoda tylko że mieszkańcy o tym nie wiedzą) :P
-
Gość: nemo, *.ip-37-187-147.eu
2018/06/16 11:05:49
Masz rację immo, *.icpnet.pl.
Mieszkańcy nie wiedzą nic na temat tej "integracji" i jak słyszałem, dadzą temu upust podczas nadchodzących wyborów...
-
2018/07/14 20:26:19
@immo. Dlaczego popadasz w przesadę? Jacy profesorowie? Oszalałeś? Ja tylko wyrażam swoją opinię na dane tematy, w tym dot polityki przestrzennej w naszej gminie.