Tutaj komentujemy wydarzenia polityczne, społeczne i kulturalne w gminie Mosina
Blog > Komentarze do wpisu

Ptasi skandal! Burmistrz płaci

Za zgodą burmistrza gminy Jerzego Rysia z naszej wspólnej kasy płaci się znanej mosińskiej firmie około 500 złotych za odłowienie i przetransportowanie rannego lub zziębniętego wróbla. Na ratowanie ptasiej drobnicy( 15 szt.) wzeszłym roku wydano około 8.000,00 złotych.

 Sprawę ujawniła radna Małgorzata Kaptur  w artykule pt "Polowanie na Wróbelka".  TUTAJ

 Pod tekstem toczy się ożywiona dyskusja, w której bierze udział także włodarz gminy. 

 Argumentacja burmistrza, która ukazała się pod artykułem, broniąca konieczności ratowania wróbli i płacenia za to 500 złotych od sztuki prywatnej firmie z Mosiny, jest moim zdaniem naiwna, wręcz infantylna.

 Oto  posty burmistrza, te na niebiesko:

 Co zdaniem pani(MK, red. ) poradzić mieszkańcowi, który zgłosi się do gminy z podobnym problemem? W Wielkopolsce istnieją dwa azyle dla ptaków, ale możliwe, że ktoś je wybudował i utrzymuje na wyrost? To co ma zrobić obywatel, który znalazł zziębniętego wróbelka z poturbowanym skrzydełkiem? Proszę o radę dla zaniepokojonego mieszkańca…

Panie burmistrzu, odpowiada się, że jak tak bardzo mieszkaniec kocha zwierzęta, to niech się nim zajmie  na własny koszt. Gmina nie ratuje wróbli, ani innego  dziko żyjącego ptactwa.  Ekosystem sam się reguluje. 

czy(...) zdeterminowanego mieszkańca należy odesłać z kwitkiem, dając mu tylko tych kilka wyżej wymienionych rad? Czy urzędnik może odmówić mieszkańcowi interwencji w sprawie poturbowanego i zziębniętego wróbelka???

 Panie burmistrzu urzędnicy, którzy podlegają Panu, w wielu przypadkach niszczą mieszkańcom życie swoimi decyzjami, które Pan aprobuje.  Więc apeluję do Pana o zaprzestanie wyrażania troski o wróblach, bo to Pana niestety dyskredytuje jako włodarza tej gminy.

  Założę się, że gdy do Pana przyjdzie matka samotnie wychowująca dzieci, której zabrakło na jedzenie i poprosi o wsparcie finansowe, to tych 500 jej pan nie da. Odeśle ją Pan do "opieki", a opieka spuści ją na drzewo. Tak to wygląda w rzeczywistości. Ale najważniejsze, że kasa jest na ratowanie wróbli.   

 Na koniec rada. Panie burmistrzu, jeśli Pan rzeczywiście chce ratować ptaki systemowo, to radzę czym prędzej  przeprowadzić społeczną akcję budowania karmników i dokarmiania ptaków zimą.

Płacąc 500 złotych za uratowanie wróbla, który i tak pewno zdechł, podratował pan co najwyżej portfel prywatnej firmie, która ptaszka odłowiła.

 

 Łukasz Kasprowicz- radny gminy Mosina     





 

 

wtorek, 31 stycznia 2017, fakty.mosina
Za komentarze w tym wątku odpowiedzialność ponosi wyłącznie autor komentarza. Administrator strony kasuje komentarze nie na temat oraz sprzeczne z powszechną netykietą. Wszelkie uwagi co do komentarzy proszę kierować na adres: fakty.mosina@gazeta.pl. Admin

Polecane wpisy

  • NIE UBEZPIECZAJ DZIECKA POCHOPNIE

    Nie ubezpieczajcie swoich dzieci od następstw nieszczęśliwych wypadków(NNW), do których może dojść w szkole przedszkolu i poza nimi, nie róbcie tego w sposób

  • CYRK PRZY CMENTARZU

    Niezły cyrk w Mosinie. Ksiądz Majka 4 września po pogrzebie zaprasza do areny cyrkowej. Oprócz akrobatów, którzy mają rozbawić publikę i wywołać emocje u wid

  • STRAŻ MIEJSKA W MOSINIE DO LIKWIDACJI?

    Jest ich ośmioro plus cywilne stanowisko obsługi monitoringu. Roczny koszt utrzymania mosińskiej straży miejskiej to koszt około miliona złotych. Kilka miesię

Komentarze
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/02/01 20:25:00
Ludzie są przewrażliwieni zobaczą ptaszka, kotka i już zgłaszają do służb problem, rozumiem psa, który może stwarzać zagrożenie, ale ptaszek? Chyba mózg mają ptasi w głowie.
-
Gość: Jerzy Ryś, *.icpnet.pl
2017/02/02 09:43:25
Szanowny Panie Radny. Nie oceniam pańskiej pracy w tym także dotyczącej wysyłania rzetelnych informacji członkom społeczności mosińskiej. To Pana zajęcie oraz pana odpowiedzialność za słowa. Odniosę się tylko do pańskiego stwierdzenia zawartego w powyższym poście pokazując zestawienie dotyczące tylko grudnia 2016 roku oraz stycznia 2017 roku.

Ośrodek Pomocy Społecznej w Mosinie udzielił pomocy zgodnie z ustawą z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz. U. z 2016 r. poz. 930 z późn. zm.)
1. Zasiłki celowe:
Z tej formy pomocy w grudniu 2016r skorzystały 72 środowiska domowe na ogólną kwotę 24.849 zł. (wysokość zasiłków wahała się od 100 do 800 zł).
W styczniu 2017r. z tej formy pomocy skorzystało 111 środowisk domowych na ogólną kwotę 40.466,33 zł (wysokość zasiłków wahała się od 100 do 880 zł).
2. Specjalne zasiłki celowe:
Z tej formy pomocy w grudniu 2016r. skorzystały 24 środowiska domowe na ogólną kwotę 10.719 zł (wysokość zasiłków wahała się od 100 do 800zł)
W styczniu 2017r. z tej formy pomocy skorzystało 21 środowisk domowych na ogólną kwotę 8.000 zł (wysokość zasiłków wahała się od 100 do 500 zł).

Te i inne dane Panie radny są do uzyskania w mosińskim OPS, ale Pan woli sugerować czytelnikom tej strony, że Gmina nie opiekuje się ludźmi potrzebującymi wsparcia finansowego lub rzeczowego. Nie jesteśmy finansowym krezusem, ale nie zbywamy ludzi będących w potrzebie.

-
2017/02/02 10:12:51
Panie Burmistrzu, dziękuję za wpis na moim blogu. Odpowiem Panu krótko. Od burmistrza wyborcy nie oczekują, ba nie spodziewają się, że będzie tracił czas na zajmowanie się wróblami. Został Pan wybrany do realizacji konkretnego programu wyborczego i kierowania gminą. Tłumaczenie się z idiotycznych działań urzędników w ogóle nie powinno zajmować Pana czasu. Burmistrz podejmuje strategiczne decyzje. Co do rzetelności moich materiałów, to jakoś nie przypominam sobie, aby do redakcji Faktów lub telewizji internetowej TTVI Mosina wpłynęły jakieś sprostowania czy skargi za Pana kadencji, że coś jest nie tak z przekazywanymi informacjami oraz ich rzetelnością. Co do Pana wpisu, to powtórzę, niepotrzebnie stracił Pan czas swój i pracowników OPS na przygotowanie i przedstawienie powyższych danych. One nie mają związku z tematem. Poza tym, mój wpis o samotnej matce w potrzebie, której odmawia się pomocy, był przenośnią, pokazującą, że są sprawy ważne i nic nie znaczące z punktu widzenia rozwoju gminy. m
-
Gość: Antoniusz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/02/02 12:49:25
Panu radnego Kasprowiczowi przeszkadza pomoc dla wróbelków, ale już nie przeszkadza lobbing na rzecz innego radnego - cwaniaczka aby doprowadzić wodociąg do Borkowic na niezamieszkałe osiedle. Tak samo, jak nie przeszkadzało gdy ów radny-cwaniaczek załatwił dla swego członka rodziny kupno przez gminę nieistniejących dróg na tym osiedlu, przez co gmina niepotrzebnie wydała ponad milion złotych. Panie radny... no...??
-
2017/02/02 18:47:00
@Antoniusz, mi nie przeszkadza, że ktoś się wzbogaci sprzedając działki. Nowi mieszkańcy, oby bogaci, przysporzą gminie korzyści. Podatek PIT, oby też CIT i od nieruchomości. Ktoś zarobił na polach w Krośnie, Drużynie, Rogalinie, Daszewicach, dlaczego nie w Borkowicach? To nie ja decydowałem o rozliczeniach gminy z właścicielami tych gruntów. Informacja na ten temat wyszła po fakcie. Poza tym, gdyby z tą transakcją było coś nie tak, to pewno już by był tu prokurator.
-
Gość: Mart-in, 85.17.24.*
2017/02/02 20:06:14
@ Antoniusz - słusznie prawisz. Podpisuję się obiema rękoma pod Twoim wpisem. Wstyd Panie Kasprowicz, bo po raz drugi widzę, że Pan radny, albo dał się zmanipulować, albo celowo działa z tym radnym cwaniaczkiem - nazwijmy go po imieniu - Wiązkiem, bo tu nie ma co w bawełnę owijać! Taki sam zmanipulowany wydźwięk miał materiał filmowy jaki został opublikowany na TTVI. Są tereny na naszej mosińskiej ziemi, gdzie ludzie latami czekają na inwestycje, a tu lokuje się półtorej miliona, bo tyle kosztowały drogi Styły (szwagier Wiązka) w szczerym polu. teraz gmina ma robić kolejne inwestycje dla jednego biznesmena, a Aquanet policzy nam starym mieszkańcom to w wodzie.
Mnie też cieszą nowi mieszkańcy i ich PITy, ale czy nie uważa Pan panie radny, że najpierw powinniśmy wykorzystać tereny o lepszym potencjale, np. u Pana w Dymaczewie jest plan miejscowy, gdzie jest mnóstwo jeszcze niezabudowanych działek przy istniejącej już starej zabudowie. Tu się powinno inwestować, a nie w szczerym polu. Co do legalności zakupu dróg to wierze, że była to transakcja zgodna prawem, ale nie o to tu chodzi! Chodzi o jej celowość. To tak jak wydanie kupę kasy na te wróbelki nieszczęsne.
Proszę wziąć pod uwagę, że są ludzie co oddają drogi za pół darmo, by tylko pozbyć się problemu. Wiem, bo mam znajomego co sprzedał gminie drogę za symboliczną złotówkę.
-
Gość: Jerzy Ryś, *.play-internet.pl
2017/02/02 21:50:14
Szanowny Panie Radny. Czas straciłem na rozmowie z Panem w cztery oczy 02.02.2017. W swoich wypowiedziach próbuje mnie Pan obrazić ale zapewniam Pana, że nie jest Pan w stanie tego zrobić. W rozmowach w cztery oczy (raczej trudno napotkać Pana wzrok podczas takich rozmów), pozbawiony widowni nie jest Pan tak odważny w swoich wypowiedziach, jak na forach internetowych, czy na swoim blogu. Jest Pan specjalistą od manipulacji wszystkim i wszystkimi i przeraża Pana myśl o własnej porażce. Tak, zdecydowanie straciłem czas próbując z Panem rozmawiać. szukałem w panu tego, czego nie mogłem znaleźć.
-
Gość: Nemo, *.ip-37-187-147.eu
2017/02/02 22:58:48
W necie znalazlam cos takiego:
dziennikarzerp.org.pl/radny-dziennikarzem/
Gazeta i telewizja oraz sołtysowanie i bycie radnym. Gdzie tutaj etyka dziennikarska??? Ciekawe kto na tym korzysta? No facet nie zna umiaru i to co pisze Antoniusz i Mart-in daje wiele do myslenia. Do tego deweloperka a może cos jeszcze
Antoniuszu, Martinie, więcej odwagi, sypnijcie nieco wiecej danymi. Przewodniczacy uprawia podobne sporty co radny dwa w jednym. Niezle numery, ale jazda!
-
Gość: Nemo, *.ip-167-114-118.net
2017/02/02 23:17:36
Brawo Antoniuszu, brawo Mart-inie, tak trzymac. Znalezliscie farbowanego lisa co zakradl się do kurnika udajac kure hehehe. I ja na to nie wpadlam. Panie lisie co pan na to? Blahaha. No niezle, ale cyrk.
-
2017/02/03 11:10:34
@ Jerzy Ryś, *.play-internet.pl, Panie burmistrzu, chciałbym przypomnieć, że to Pan zaprosił mnie na spotkanie do siebie. Zabrałem ze sobą notes, sądząc, że będzie chciał Przekazać mi przekazać coś ważnego. Niestety, nic nie zapisałem. Słuchałem pana monologu o niczym ważnym przez prawie półtora godziny. Panie burmistrzu, to ja straciłem czas. Zadałem Panu pytanie, czy w jakimś konkretnym celu mnie Pan wezwał. Usłyszałem, że chciał Pan mnie poznać. Półtorej godziny Pan gadał o niczym. Jedyne co mi się udało na tym spotkaniu, z trudem, bo cały czas Pan gadał, to przekazać swój pomysł na rozwiązanie przystanku szkolnego w Nowinkach, aby było bezpiecznie dla dzieci( rozrysowałem Panu ten pomysł na kartce). Przekazałem Panu również uwagę, aby skorzystać z istniejącego projektu Aquanetu w zakresie kanalizacji Dymaczewa Starego, Dymaczewa Nowego, Bolesławca i Borkowic. Zapisał Pan to w swoim notesie( sądzę więc, że był to dla Pana nowy pomysł). Jeśli, pomijam Pana niekończący się monolog, sprawy mieszkańców, które panu przekazałem, to dla Pana strata czasu, to gratuluję. Panie burmistrzu, odtąd będę pisał małymi literami, najpierw mnie pan zaprasza na spotkanie, półtorej godziny opowiada pan androny, nie dopuszcza do słowa, a później rąbie mi pan publicznie tyłek w internecie. Piękny przykład kultury. @Nemo. Bycie radnym i sołtysem jednocześnie, to nic nadzwyczajnego. W obecnej Radzie jest jeszcze 6 takich przypadków, czyli razem 7( 1/3 rady). Każdy ma jakąś pracę, ja mam akurat taką. @Mart-in, pewnie, że można było gdzie indziej lokować budownictwo, ale jak już pisałem, to nie były moje, ba, nawet Rady, decyzje.
-
Gość: Antoniusz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/02/03 12:04:46
Panie radny, pana odpowiedź na moje sugestie jest śmieszna, jeśli nie idiotyczna. Czy ja komuś zarzuciłem "bogacenie się" na sprzedaży działek? Zarzucam tylko panu to, że nie widzi pan innych faktów niż te, które są dla pana wygodne. To pan zarzuca obecnemu burmistrzowi wydanie 8 tysięcy na ratowanie "wróbelków", ale nie widzi pan problemu gdy gmina NIEPOTRZEBNIE wydaje grubo ponad milion złotych na drogi, których nie ma. Problemem dla pana jest to, że beneficjentem tego wydatku jest pana kolega radny-cwaniaczek i jego szwagier. I nigdzie nie napisałem, że było to nielegalne. Gmina mogła kupić te drogi ale NIE MUSIAŁA. Tak jak obecny burmistrz też nie musiał wydawać tych 8 tysięcy "na wróbelki". Napisał pan że "To nie ja decydowałem o rozliczeniach gminy z właścicielami tych gruntów" i tym zdaniem chce pan umyć sobie łapki. Ale przecież też nie pan decydował o wydaniu tych marnych 8 tysięcy na ptaszki, więc o co kaman?? Zastanawiam się jak pana nazwać... Hipokrytą? Nieeee, to dla pana pewnie za trudne słowo. Może... hm.. cwaniaczkiem?
-
2017/02/03 12:34:03
Powtórzę trzeci raz, w imieniu gminy o sprawie dróg na ty, terenie decydowała Burmistrz gminy Zofia Springer, nie ja i nie Rada. Nie znam szczegółów tej transakcji, Swoje wątpliwości radzę rozstrzygać z panią Zofią.
-
Gość: karp, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/02/03 12:54:43
Trzeba powołac spółkę Wróbelek z bardzo ograniczoną odpowiedzialnością.
Kandydat na prezesa sam się zgłosi i wsadzi swoich ludzi do Rady Nadzorczej.
Następnie na sesji 8 lutego stworzyc rezerwę co najmniej 1.8 mln związaną z małą odpowiedzialnością Zarządu. To proste,
-
Gość: Antoniusz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/02/03 12:59:21
Pogrąża się pan coraz bardziej. Pierwsza informacja o tej transakcji pojawiła się przed ostatnimi wyborami samorządowymi, w naszej lokalnej prasie, ale nie w pańskiej gazecie. I wydawało się, że pan radny Kasprowicz rzuci się na to jak hiena na świeżą padlinę, przecież to niebywała gratka, przed wyborami!! Gdy groziło że wybory wygra poplecznik byłej burmistrz, Waldemar Krzyżanowski!! Taka sensacja!!! Burmistrz Springer wydaje niepotrzebnie prawie 1 milion dwieście tysięcy niepotrzebnie!!! A tu nic... ciiiiiisza... Musiał chyba pan zaciskać mocno zęby, na pewno pana świerzbiło aby coś chlapnąć w swoich "Faktach". No ale nie można robić świństwa swojemu koledze, radnemu-cwaniaczkowi. I wydawało się że sprawa ucichnie. Panie radny... jak nie wiadomo o co kaman, to wszyscy wiemy... o co kaman...
-
Gość: Nemo, *.ip-167-114-118.net
2017/02/04 11:27:39
Jeszcze raz musze to napisac, bo mam wrazenie, ze pan Kasprowicz wybiorczo traktuje informacje.
To takze info wazne dla tych wszystkich, ktorzy zastanawiaja sie dlaczego radny isoltys w jednej osobie lata z kamera po miescie i urzedach.
Czy to normalne? Co na to brac dziennikarska. Jak to sie ma do etyki pracy radnego, ale i zarazem dziennikarza?
Dlaczego nikt nie pyta o tak oczywiste sprawy. Dla kogo pracuje ten nasz radny? Komu napedza interes? Czy tylko sobie?
W necie znalazlam cos takiego:
dziennikarzerp.org.pl/radny-dziennikarzem/
Warto zajrzec pod ten link, a oczy niejednemu otworza sie szerzej.
A do pana, panie Kasprowicz kieruje pytanie jak u pana z ta etyka?
-
Gość: , *.centertel.pl
2017/02/04 13:19:52
Nemo, jak cię to uwiera, to załóż swojego bloga i pisz na nim o Kasprowiczu oraz innych sprawach, które cię nurtują, a nie piszesz tu nie w temacie. Pozdrawiam
-
Gość: Mart-in, *.rev.netart.pl
2017/02/04 22:24:38
Łukaszek dziennikarzem nie jest, to wyraźne nadużycie używanie tego określenia wobec jego osoby. To zwykły pismako-pieniacz, który dla realizowania własnej polityki destrukcji i oczerniania każdego kto nie jest z nim manipuluje faktami, skrzętnie pomijając jedne, a uwypuklając inne. Oczywiście łączenie funkcji sołtysa, radnego, społecznika blogera i "niby" niezależnego dziennikarza kręcącego materiały do telewizji internetowej ni w ząb nie może prowadzić do obiektywizmu i trzeźwej oceny sytuacji. Do tego niejasny układ z radnym cwaniaczkiem, którego wybryki są skrzętnie przemilczane za każdym razem od wielu lat daje do myślenia...
Brawo dla Pana Jerzego Rysia za to, że jasno określił swoje stanowisko tu w komentarzach i ładnie opisał sposób w jaki Łukaszek prowadzi dyskusję. Odsłonił Pan Panie Burmistrzu jeden fakt, na który mało kto zwraca uwagę. Łukaszek to zwykły zakompleksiony kłamczuszek i człowiek małostkowy.
Zresztą ja osobiście jestem zdumiony jaka przemiana nastąpiła u naszego pseudo dziennikarzo-społecznika. Pamiętam jak dziś jak poszedłem głosować do lokalu w Nowinkach, a tam Łukaszek samochodem przywiózł paczkę "wyborców" i ich instruował, żeby głosowali na niego, a na burmistrza to na "tego Rysia". Dziś pluje na Pana, bo Pan ma swój własny rozum. Gratuluję odwagi i liczę, że nadal będzie Pan miał siłę sprawować urząd według własnego kursu w oderwaniu od nacisków i manipulacji.
-
Gość: Mart-in, *.rev.netart.pl
2017/02/04 22:29:02
Co do Wiązka to jutro będę rozmawiał z moim pewnym informatorem z Pecnej bo chcę się jeszcze wywiedzieć o inny pewien interes naszego byznesmen, który również próbuje on załatwić kosztem gminy.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/02/04 22:45:54
Ciekaw ale wydaje mi się że w przedmiotowej sprawie terenów pomiędzy Krosnem a Borkowicami to bardziej Burmistrz Ryś sprzyja właścicielom niż Radny Kasprowicz.
-
2017/02/05 11:19:41
Czym przejawia się sprzyjanie burmistrza pomiędzy Krosnem a Borkowicami ?@ Mart-in, nazywasz kogoś cwaniaczkiem, insynuujesz, dyskredytujesz, a brakuje ci odwagi podpisać się z nazwiska. Kto jest więc cwaniaczkiem? Masz coś do Wiązka, to idź do niego i mu powiedz w oczy o swoich wątpliwościach.
-
Gość: madera, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/02/05 19:43:28
Jak już Burmistrz tak chętnie komunikuje się tu z społeczeństwem to może odpowie na pytanie, kiedy w końcu doprowadzi do pieszego dostępu do dużej części miasta, w której zresztą sam mieszak. A może o 22:00 wybierze się dziś Pan Ryś pieszo z dworca PKP na skrzyżowanie ulicy Śremska/Krosińska. To, do czego doprowadził Pan w tej sprawie, a właściwie, czego Pan w niej nie załatwił świadczy o całkowitym braku dbałości o mieszkańca.
-
Gość: aga, *.static.gprs.plus.pl
2017/02/24 12:35:56
To teraz już wiadomo co robi burmistrz Ryś. Śmieć się czy płakać?