Tutaj komentujemy wydarzenia polityczne, społeczne i kulturalne w gminie Mosina
Blog > Komentarze do wpisu

MOSIŃSKIE URZĘDASY TO...

Mieszkańcy oraz inwestorzy muszą walczyć o swoje racje z gminą Mosina nie tylko przed sądami administracyjnymi, ale i karnymi. Wszystko przez to, że często niedouczony i złośliwy urzędas ma rację.Przynajmniej tak twierdzi urzędnik i burmistrz, który podpisuje jego,zdarza się nie do końca zgodne z prawem- wypociny. A ludzie cierpieli i cierpią...

 Za czasów 12 letnich rządów Zofii Springer, takich przypadków było dość sporo. Część spraw przeszło na nowe władze- Jerzego Rysia i Przemysława Mielocha.

Nowa władza przyszła, ale niektórzy starzy urzędnicy, którzy swoimi działaniami pogrążali stopniowo  Zofię Springer- zostali. I mają się dobrze. Na moim blogu, ktoś napisał, że to nie burmistrz rządzi gminą, a urzędnicy. Patrząc na niektóre przypadki, można odnieść takie wrażenie. 

Jak pisałem wcześniej, w mosińskim urzędzie szwankował i szwankuje referat planowania przestrzennego. Pojawiają się też problemy w referacie geodezji.

 Niestety, przez wiele lat, urzędnicy z Mosiny dwoili się i troili, aby niektórym budowy uniemożliwić.  Na korzyść mieszkańców orzekały organy nadzoru samorządowego ( SKO) i sądy. Bywało też, że burmistrz  z urzędasami oraz sprzyjającymi radnymi, aby załatwić mieszkańca do końca i go dobić przyjęli plan miejscowy, który wykluczył totalnie możliwość budowania domu jednorodzinnego przez niektórych mieszkańców . Tak było w jednym z przypadków w Czapurach.

 Zofii Springer i jej ogrom nie przeszkadzała w tym czasie akceptacja wydawania warunków zabudowy i powstania ogromnego osiedla Leśnego, gdzie tysiące ludzi nie mają metra kanalizacji( każde mieszkanie ma szambo) i mieszkają przy wąskich ulicach.  

Smutne jest to, że nowe władze gminy podzielają opinię tych urzędasów, którzy w mojej ocenie w dużej mierze doprowadzili poprzednią władzę do upadku.  Na nowych władzach gminy żadnego wrażenia zdaje się nie robią orzeczenia organów nadzorczych jak i sądów powszechnych. No cóż, podobno to teraz taki trend.     

 Nie chcę omawiać postępowania administracyjnego przypadku rodziny z Czapur, o których piszę,  ale chciałbym się odnieść do wyroku karnego Sądu Okręgowego w Poznaniu w tej sprawie.  Patrz TUTAJ

A tu kilka najciekawszych jego fragmentów:

Na pierwsze miejsce wysuwa się kwestia istnienia „standardów zagospodarowania przestrzennego”. Oskarżony konsekwentnie powoływał się na wprowadzenie przez siebie tychże standardów w zakresie wydawania decyzji o warunkach zabudowy. Zwrócić jednak należy uwagę, iż organy administracji mogą działać wyłącznie w granicach i na podstawie przepisów prawa. Nie ustalono jednak, by wskazywane „standardy” były chociażby aktem prawa miejscowego, który stanowiłby akt powszechnie obowiązujący mieszkańców gminy. Żaden organ nie może tego typu regulacji stanowić dowolnie, a tym bardziej nie mogą one powstawać w drodze ustaleń między pracownikami danego urzędu. Konieczne jest więc ustalenie, czy standardy te przybrały formę pisemną i czy stanowiły akt powszechnie obowiązujący. Wszelkie przeciwne ustalenia prowadzą do wniosku, że postępowanie oskarżonego było arbitralne i nie znajdowało odzwierciedlenia w obowiązujących przepisach prawa.

 
Idąc dalej, z zupełnie niezrozumiałych przyczyn Sąd Rejonowy uznał, że decyzje SKO nie były wiążące dla oskarżonego. Owszem, SKO nie może nakazać organowi niższej instancji wydania decyzji o konkretnej treści, jednak organ ten (w niniejszej sprawie w osobie oskarżonego) ma obowiązek usunąć wady, które zostały dostrzeżone w uchylonej decyzji. W niniejszej sprawie Kolegium czterokrotnie uchylało decyzję, wskazując, że parametry drogi nie są podstawą do odmowy wydania warunków zabudowy. A mimo to S. R. konsekwentnie podpierał się tym argumentem w kolejnych decyzjach. Trudno przy tym mówić o istotnych problemach interpretacyjnych w przypadku przepisu stanowiącego podstawę wydania decyzji o warunkach zabudowy tj. art. 61 ustawy o planowaniu o zagospodarowaniu przestrzennym, który jest jednoznaczny i nie zawiera żadnego pola do swobody w wydaniu decyzji administracyjnej. Już Sąd Rejonowy w swoim uzasadnieniu przytoczył orzeczenia NSA, z których wynika, że „kwestia parametrów technicznych drogi nie ma dla oceny dostępu do drogi publicznej decydującego znaczenia”. Tymczasem z treści decyzji i wyjaśnień oskarżonego wynika, że była to główna przyczyna wydawania decyzji odmownych. Tłumaczenie, że organ administracji ma prawo do odmienne interpretacji przepisów, jawi się więc jako nieprawidłowe. Słusznie również skarżący zwrócił uwagę, że wskazywane standardy były stosowane dość wybiórczo przez oskarżonego. Jak bowiem wynika z dowodów przeprowadzonych na rozprawie odwoławczej, w tym samym czasie S. R. wydawał decyzje sprzeczne z tymi standardami. Sąd Rejonowy pominął wskazywane wyżej okoliczności, jednak zdaniem Sądu Odwoławczego mają one istotne znaczenie dla ustalenia sprawstwa, w tym strony podmiotowej zarzuconego czynu, poddają bowiem w wątpliwość prawdziwe intencje oskarżonego co do przyczyn wydawania każdorazowo decyzji negatywnej. Ocenie winna podlegać również decyzja o zawieszeniu postępowania, która następnie została uchylona wyrokiem WSA.
Ostatecznie zaś, Sąd Rejonowy nie poddał analizie faktu, że po przekazaniu sprawy Burmistrzowi Miasta Puszczykowo, decyzja o warunkach zabudowy została wydana w ciągu niespełna 3 miesięcy i to o treści pozytywnej dla pokrzywdzonych. Zarówno treść tej decyzji, jak i termin jej wydania winny stanowić asumpt do refleksji, jakie motywy przyświecały oskarżonemu przy wydaniu czterech decyzji odmownych.
 
Kto ma rację w tej sprawie? Mosiński złośliwy i niedouczony urzędas, mieszkaniec, a może Sąd?
 Przestawiam ten przypadek ku przestrodze nowej władzy, która  w mojej ocenie, niejednokrotnie poddaje się argumentacji niektórych mosińskich, złośliwych i niedouczonych urzędasów. 
 
 Łukasz Kasprowicz- radny gminy Mosina

 
 
 
sobota, 16 stycznia 2016, fakty.mosina
Za komentarze w tym wątku odpowiedzialność ponosi wyłącznie autor komentarza. Administrator strony kasuje komentarze nie na temat oraz sprzeczne z powszechną netykietą. Wszelkie uwagi co do komentarzy proszę kierować na adres: fakty.mosina@gazeta.pl. Admin

Polecane wpisy

  • NIE UBEZPIECZAJ DZIECKA POCHOPNIE

    Nie ubezpieczajcie swoich dzieci od następstw nieszczęśliwych wypadków(NNW), do których może dojść w szkole przedszkolu i poza nimi, nie róbcie tego w sposób

  • CYRK PRZY CMENTARZU

    Niezły cyrk w Mosinie. Ksiądz Majka 4 września po pogrzebie zaprasza do areny cyrkowej. Oprócz akrobatów, którzy mają rozbawić publikę i wywołać emocje u wid

  • STRAŻ MIEJSKA W MOSINIE DO LIKWIDACJI?

    Jest ich ośmioro plus cywilne stanowisko obsługi monitoringu. Roczny koszt utrzymania mosińskiej straży miejskiej to koszt około miliona złotych. Kilka miesię

Komentarze
Gość: zibi, *.icpnet.pl
2016/01/17 13:55:59
Sprawa przez tu opisana ukazuje w dość dobrze ukazuje niekompetencję mosińskiego( SR) urzędnika oraz śremskiego sądu rejonowego (co wykazał sąd wyższej instancji) by eskalować ją (moim zdaniem) niepotrzebnie nazewnictwem urzędas.
Czemu tak się dzieje?
Można odnieś wrażenie, że prawo jest tak pisane (może celowo) by bez prawnika nie można załatwić choć prostej sprawy czy dokonać jakiegoś zakupu (musi być pośrednik czyli prawnik)
W tej sprawie dostrzegam nie niedouczenie i brak fachowości lecz możliwości prawne do błędnej interpretacji lub nadinterpretacji ( nieczytelne prawo) oraz chęć pokazania swojej wyższości (spór ambicjonalny między dwoma architektami). Zapewne też(można wywieść takie wnioski) że wpływ na orzecznictwo sądu rejonowego mogą mieć jakieś bliżej nie określone lokalne układy.
W takiej sytuacji ważne jest to kogo wybieramy na burmistrza bo to on ma bezpośredni wpływ na to jakich urzędników sobie dobierze w celu prowadzenia naszych spraw. To on musi umieć rozeznać fachowość w urzędniku jak również jego moralny kręgosłup bo od tego zależy w jaki sposób będą załatwiane nasze sprawy.
Czy nasi włodarze potrafią z tego wyciągnąć prawidłowe wnioski czas pokaże .
-
2016/01/17 14:14:39
Zibi, dla mnie istnieją urzędnicy i urzędasy. Prawo w kwestii warunków zabudowy jest jasne. Urzędnik prawo stosuje, a urzędas interpretuje, jak mu wygodnie oraz zachowuje się złośliwie. Jak napisałem wszystko działo się w czasie, gdy hektary Czapur były zabudowywane przez dewelopera, którego zdaje się wszystkie obiekty mają szamba. W mojej ocenie budynki powstały przy niebezpiecznych wąskich uliczkach. Zostały one usankcjonowane przez tych samych urzędników zabraniających mieszkańcowi postawienie domku jednorodzinnego. Dlatego mam pełne prawo nazywać tych ludzi urzędasami; niedouczonymi i złośliwymi w dodatku. Część tej ciemnej masy siedzi w magistracie i ma się dobrze.
-
Gość: co?, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/01/18 18:37:51
Znam to ze swojego doświadczenia. Przepisy są jasne, orzecznictwo sądów także. Mimo to mosińscy urzędnicy wiedzą swoje. Przez takie podejście wielu, w tym ja, zrezygnowało z budowy czegokolwiek w tej gminie. Władze mogą podziękować swoim podopiecznym utraty wielu metrów opodatkowanej powierzchni i to nie tylko na cele mieszkaniowe. O utraconych PIT-ach, o których mówi ciągle P. Mieloch, nie wspomnę. Na szczęście, to już nie moje zmartwienie.
-
Gość: Nemo, *.ip-167-114-118.net
2016/01/18 22:35:07
Gościu "co?"
Porazjacy jest twój wpis o jasnosci przepisow. To jedno zdanie, ktore z takim trudem wupociles na tej stronie pokazuje twoj absolutny brak wiedzy na ten temat. Nie powstrzymuje to ciebie wszelako przed wypisywaniem takich bzdur. Zapewne nigdy z prawem nie miales do czynienia w znaczeniu takim o jakim tutaj mowa.
-
2016/01/19 05:28:10
@Nemo, zdaje się, że według ciebie, także Sąd Najwyższy się nie zna i jest głupszy od mosińskiego urzędasa. Brawo
-
Gość: Nemo, *.ip-167-114-118.net
2016/01/19 18:59:17
Kasprowicz, dalesc się ponieść łatwemu skcesowi swojej proznosci. Zapamiętaj sobie to, ze o slabosci i niejasności prawa swiadczy ilość spraw sadowych. Gdyby prawo było tak jasne i klarowne jak twierdzi "Gość: co?", to by sady nie miały pracy. Tej prostej zaleznosci nie możesz jednak pojac. To ze Sad Najwyzszy musi rozstrzygać za to wspaniale czytelne prawo uważasz za potwierdzenie własnej, przewrotnej tezy. Brawo Mosinska Wyrocznio! Człowiek po administracji nie powinien się tak kompromitować...
-
Gość: Piotr, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/01/19 19:54:01
Jaka uczelnia, taki absolwent! Nic dodać, nic ująć!
-
Gość: zibi, *.icpnet.pl
2016/01/19 21:01:04
@ Nemo & Piotr ::: Chyba niepotrzebnie atakujecie osobę Łukasza nic to nie wnosi do dyskusji. Nie zastanawia Cię wcale fakt podany przez Sąd Okręgowy ?
"Ostatecznie zaś, Sąd Rejonowy nie poddał analizie faktu, że po przekazaniu sprawy Burmistrzowi Miasta Puszczykowo, decyzja o warunkach zabudowy została wydana w ciągu niespełna 3 miesięcy i to o treści pozytywnej dla pokrzywdzonych...".
-
2016/01/19 21:49:11
@ Nemo, Piotr. Bezczelność urzędnicza nie zna granic. Przypomnę, po raz wtóry, z resztą nie tylko ja, to nie ja wysyłałem mosińskich urzędasów na szkolenia, a organy nadzoru - z uwagi na ilość błędnych decyzji. To zdaje się do niektórych nie dociera. Ja sobie niekompetencji naszej wspaniałej kadry nie wymyśliłem. Stwierdziły to organy niezależne. Wiem, że teraz taka moda na ignorowanie postanowień organów wyższego szczebla przez te, które są niżej. Nie trudno zauważyć, w kontekście zacytowanych przeze mnie fragmentów wyroku( całość podlinkowana), mosińskie urzędasy kierują się swoim własnym prawem, które w wielu przypadkach ma niewiele wspólnego z prawem powszechnie obowiązującym. I żeby było jasne, nie ja to stwierdziłem, lecz sąd powszechny. Rozumiecie mądrale?
-
Gość: anonimowy, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/01/19 23:23:56
Piotr, tak z ciekawości, jaką szkołę skończył Kasprowicz? Bardzo mnie to ciekawi, wiesz coś więcej?
-
Gość: karp, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/01/20 08:39:40
Niestety urzędnicy postępują w sposób opisany przez Łukasza, kiedy mają ciche lub
bezpośrednie przyzwolenie władz. Sposób traktowania też często zależy od tego
na ile jest oceniany portfel przychodzącego. Śledzę poczynania innego samorządu
i wniosek jest jeden. W niektórych gminach urząd spełnia rolę naganiacza dla deweloperów. Kiedy przychodzi szary człowiek po wuzetkę, to trzeba chronic grunty
rolne i przyrodę. Po kilku latach rzucania kłód pod nogi, sprzedaje za grosze deweloperowi i już tego samego gruntu nie trzeba chronic i jest cacy.
Znam byłego wójta (wy też :) ) który wymyślił dziesięcine od podziałów większych nieruchomości i nieźle wyposażył rodzinę, bo to nie był podatek dla gminy.
Zgadzam się,że nawet gdy przepisy są jasne i proste jak budowa cepa, to zawsze znajdą się oporni. Mój pierwszy kontakt z WSA to sprawa w której sędzia Barbara Drzazga stwierdziła, że nie było bezczynności organu po półrocznym oczekiwaniu
na informację publiczną. Teraz już wie, że 6 miesięcy to więcej niż ustawowe 14 dni.
Opornych trzeba przekonac. :)
-
2016/01/20 15:11:45
Jestem winny małe wyjaśnienie. Urzędnicy sygnalizują mi, aby wszystkich nie mierzyć jedną miarką. Wyjaśniam więc, że osoby o których tu piszę to urzędasy. Rozróżniłem wcześniej kim jest urzędas, a kim urzędnik. Nadto, co wynika z tekstu, odnoszę się do konkretnego referatu.
-
Gość: karp, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/01/20 18:22:39
Słuszne rozróżnienie. Pokuszę się o definicję urzędasa. To zepsuty urzędnik.
Raz zepsutego trudno naprawic. Kiedyś na rynkach miast były takie zestawy naprawcze, które nazywały się dyby. Ktoś nierozumny to usunął i teraz jest kłopot.
Dośc skuteczne może byc przeciągnięcie za koniem.
Najczęściej w Polsce psują się urzędnicy mający dostęp do łatwych pieniędzy zwanych
z rosyjska wziątką.
-
Gość: gburek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/01/20 19:38:37
Przemówiło doświadczenie! Bo przecież tylko ryby nie biorą, no może czasami karpie, prawda?
-
Gość: karp, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/01/21 08:41:27
To prawda, nie biorą, ale też i nie dają. Nie mogę się podzielic takimi doświadczeniami.
Co prawda mogę się domyślac się, że niechęc do dawania mogła zaowocowac pewnymi kłopotami, ale sobie z nimi poradzę. Otóż pewna gmina, która co nieco sobie już zagospodarowała moją działkę rolną bez mojej wiedzy, wszczęła plan miejscowy i chce przeznaczyc grunt rolny pod rolnictwo. Poczułem się wyróżniony, bo to był jedyny taki plan. Jakoś od lat mają trudności z jego uchwaleniem.
Obywatelu, jeśli lokalna sitwa chce ci dokuczyc za pomocą władztwa planistycznego
lub chamistycznego, weź do ręki broń, którą mafiosi walczą. Uwal im ważny dla nich
plan lub najlepiej kilka, a na deser dołóż kilka decyzji środowiskowych. Nie płac gangsterom. Przeciągnij ich za koniem. Nie pisałem o Mosinie, ale trefne pomysły
czasami się przemieszczają wraz z ludźmi. Nie macie czasami w Studium terenów oznaczonych jako MPZ? Tam gdzie biorą oznaczają w ten sposób tereny kolesi lub
takie na których można sporo zarobic. W miejscowym planie mogą byc przeznaczone pod co dusza zapragnie i nie muszą trzymac parametrów granicznych. Gdy pod przemysłówkę studium dopuszcza 50 %, teren oznaczony jako MPZ dla kolesia władzy, może miec 70 lub więcej.
-
Gość: Prawo, *.torservers.net
2016/01/23 17:35:18
Przestępstwo zniesławienia zostało określone w art. 212 Kodeksu karnego (w skrócie K.k.). Polega ono na tym, że sprawca przypisuje innemu podmiotowi negatywnie oceniane właściwości lub postępowanie, co może doprowadzić do poniżenia ofiary w opinii publicznej bądź narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Przedmiotem ochrony jest tu zatem dobre imię, pozytywne wyobrażenie o wartości danego człowieka u innych.
-
2016/01/23 17:50:27
Czyżby kroił się kolejny głośny proces?
-
Gość: zibi, *.icpnet.pl
2016/01/24 11:01:15
@ Prawo ::: Nie strasz nie strasz bo.... Przedstawiłeś jakieś widzimisie, teraz przedstaw ciężar dowodowy.
-
2016/01/24 11:20:29
Wpis broni się sam, choćby przypadkiem z Czapur. Ponadto, złośliwości mosińskich urzędasów jest sporo. Ludzie zaswiadczą, bo mają tego dosyć.
-
Gość: miszcz, *.centertel.pl
2016/01/28 12:02:39
Ja walczę z Referatem Inwestycji - wg mnie zrobili błąd, ale idą w zaparte. W związku z tym kanalizacja ma kilka lat opóźnienia, choć mogła być zrealizowana w zeszłym roku, jak kończono kanalizację w Krosinku...
-
Gość: Małgorzata Kaptur, *.173.36.119.tesatnet.pl
2016/01/29 11:52:07
Informacja dla osób odwiedzających stronę czasmosiny2.pl:
Ponieważ otrzymuję wiele pytań dotyczących przyczyn zniknięcia strony, pragnę tą drogą poinformować, że po usunięciu problemów technicznych nadal będę ją redagować. Za kilka dni wszystko wróci na swoje miejsce.
Za zaistniałą sytuację przepraszam stałych czytelników.

-
Gość: karp, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/01/29 18:30:31
Do walki z mieszkańcami przed sądem często namawiają kancelarie prawnicze, bo mają w tym interes. Ich wynagrodzenia są wieloskładnikowe. Forsę dostają już za czekanie w blokach, za sprawy, za sukces itp.
Skończcie już z tą cenzurą-za opozycji tego nie było.
-
Gość: zibi, *.icpnet.pl
2016/01/29 19:43:55
@ karp ::: To nie cenzura to awaria na serwerze.
Odp. operatora: Płatność została zatwierdzona, a kwestia analizy i wykonania przywrócenia backupu przekazana do działu technicznego, prosimy o cierpliwość. O postępach będziecie Państwo informowanie na bieżąco."
-
Gość: karp, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/01/29 20:16:00
Odetchnąłem z ulgą. Pomyślałem, że jak przywiązany do swobody wypowiedzi Kasprowicz wysyła posty na Mysią do Warszawy, to pora umierac. :)
-
Gość: Mieszkaniec, *.torservers.net
2016/01/29 22:46:39
No proszę, to już wiemy, że Zibi to Małgorzata Kaptur. Pomylił się podpisik:

Gość: zibi, *.icpnet.pl
@ karp ::: To nie cenzura to awaria na serwerze.
Odp. operatora: Płatność została zatwierdzona, a kwestia analizy i wykonania przywrócenia backupu przekazana do działu technicznego, prosimy o cierpliwość. O postępach będziecie Państwo informowanie na bieżąco."

I proszę, gdy imieniem i nazwiskiem to miła Pani Radna wzór, ale gdy już nickiem się przedstawia - typowy hejter:
zibi, *.icpnet.pl
@ Prawo ::: Nie strasz nie strasz bo.... Przedstawiłeś jakieś widzimisie, teraz przedstaw ciężar dowodowy.

Swoją drogą już czytałem ten sam tekst na gmp - podczas szykany dziennikarki tamtejszej gazety. Czyżby szkalowanie konkurencji (bo jak mniemam czas mosiny to też strona informacyjna? CZy wstydu Pani nie ma? Mało pracy jest w Mosinie, że całymi dniami Pani ludzi oczernia?
-
Gość: Małgorzata Kaptur, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/01/30 09:16:55
Zibi to nie ja. To mężczyzna, mieszkaniec Mosiny. Zibi nie jest hejterem, bo jego wpisy, choć często krytyczne, nigdy nie są nienawistne. Zibi nigdy nie obraża ludzi, nie używa epitetów. Zibi jest pracowity, a jego komentarze są zawsze rzeczowe, poszerzają dyskusję i wzbogacają naszą wiedzę. Z jego linków wklejanych do komentarzy korzystam również i ja.
Nie pomylił mi się podpisik, jak sugeruje @Mieszkaniec. Zibi, podobnie jak wiele innych osób zapytał mnie, co się dzieje ze stroną. Wiedząc, że jest dociekliwy, wkleiłam mu fragment korespondencji z firmą, a on wkleił ją w swoją wypowiedź na blogu.
Sugestia, że zibi to ja, mnie nie obraża. To sprawia mi nawet satysfakcję.
Pozdrawiam serdecznie zarówno @zibi, jak i @ mieszkaniec.


-
Gość: zibi, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/01/30 12:41:49
Dziękuję Pani za tak pochlebną opinię o mnie. @ Mieszkaniec, gdzież styl moich wpisów do stylu wpisów Pani Małgorzaty (chociażby z tego winieneś wysnuć prawidłowe wnioski że, to różne osoby). Niestety z tego powodu nie udała Ci się dyskredytacja. Dedukcja i dociekliwość tylko wtedy ma rację bytu, o ile jest wsparta logiką której u Ciebie niestety zabrakło (niektórzy tak mają). Mimo wszystko też pozdrawiam Cię serdecznie:)
-
Gość: aaa, *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/01/30 13:16:30
Zibi: "Nie sraj nie sraj bo się zesrasz" M.K:"Sugestia, że zibi to ja, mnie nie obraża. To sprawia mi nawet satysfakcję" :D
-
Gość: Małgorzata Kaptur, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/01/30 20:15:56
Jeśli to rzeczywiście napisał @zibi, to traktuję ten komentarz jako wyjątek od reguły, a jak powszechnie wiadomo wyjątek potwierdza regułę.
Zawsze warto wypowiedź rozpatrywać w szerszym kontekście, proszę o podlinkowanie tego wpisu.
-
Gość: Małgorzata Kaptur, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/01/30 22:48:56
Wystarczy przejrzeć bieżący temat: Gość: zibi, *.icpnet.pl, 2016/01/24 11:01:15 napisał
@ Prawo ::: Nie strasz nie strasz bo.... Przedstawiłeś jakieś widzimisie, teraz przedstaw ciężar dowodowy.
Tak napisał zibi, a to, co podał jako cytat było najdelikatniej mówiąc swobodną przeróbką cudzego tekstu.
-
Gość: zibi, *.icpnet.pl
2016/01/30 23:07:31
@ aaa ::: Jeśli coś cytujesz i bierzesz czyjąś wypowiedź w cudzysłów to nie pisz z pamięci tylko dokładnie. W tym przypadku muszę Cię nazwać manipulatorem bo nie taka była moja wypowiedź.
-
Gość: skoro, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/02/03 10:33:57
I znowu na bloxie wyzwiska, pomówienia, przytyki. A sens tematu jak zwykle rozmydlony.
Chyba przestanę tu zaglądać, wypowiedzi nie wnoszą nic. A właściwie NIC.
-
Gość: karp, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/02/03 14:39:27
Mosina czytam, że pozbyciu się analogowego Przewodniczącego Waldemara nowoczesnośc do was zawitała (e-sesja). Możecie jednak miec kłopot, bo Pyza majstruje przy prądzie. :)