|
Blog > Komentarze do wpisu
SPOTKANIE W BORKOWICACHMieszkańcy Borkowic i Bolesławca są wkurzeni
W dniu 24 stycznia miało miejsce spotkanie mieszkańców Bolesławca i Borkowic z władzami gminy. Organ wykonawczy reprezentowany był przez pana Sławomira Ratajczaka- wice burmistrza oraz pana Wojciecha Górnego – kierownika referatu inwestycji. Z radnych byli Małgorzata Twardowska, Waldemar Wiązek i moja skromna osoba Łukasz Kasprowicz. Spotkaniu przewodniczył Sołtys wsi Maciej Patela W spotkaniu uczestniczyło przeszło 47 osób. Ludzie zadawali trudne i trafne pytania, związane z funkcjonowaniem osady.
Spotkanie przebiegało w dość nerwowej atmosferze. Głównymi tematami były: Budowa przytuliska dla bezdomnych kotów i psów na terenie gminnym, pomiędzy firmą Wielkopolski Indyk a Kanałem Mosińskim Mieszkańcy byli na nie, bo koszty, hałas szczekających zwierzaków i inne z tym problemy związane. Zamiast psiarni mieszkańcy oczekiwaliby chodnika. Byli niezadowoleni, że nikt tej inwestycji z nimi wcześniej nie konsultował. Kolejnym problemem był pomysł referowany przez radnego Waldemara Wiązka związany z budową kompaktowej oczyszczalni ścieków na terenie sołectwa, a właściwie póki co z projektem takiej inwestycji, która miałaby odbierać ścieki z Bolesławca, Borkowic i obydwóch Dymaczew. Tu również społeczność była na nie, bo koszta, bo smród, lepiej poczekać na kanalizację, a kasę zaplanowaną na projekt przeznaczyć na podłączenie wodociągu do kilku działek i domów w Bolesławcu, które tej wody nie mają. Droga przez Bolesławiec, według mieszkańców zniszczona przez tiry była kolejnym tematem poruszony na spotkaniu. Sołtys powolujac się na statut sołectwa oraz ustawę drogową (art.15) wysunął wniosek o ograniczenie ruchu na drodze w Bolesławcu do 10 t Mieszkańcy przyjęli to jednogłośnie. Chcieli też, aby miejscowa firma Wielkopolski Indyk partycypowała w kosztach naprawy drogi. Podsumowując spotkanie, jestem zdegustowany. Po raz kolejny, władza wykonawcza, przyjeżdżając na daną wieś omówić konkretne problemy jest nie przygotowana. Co słyszymy od pana Sławomira Ratajczaka? Nie wiem, muszę sprawdzić, kompletna improwizacja. Tak jest na prawie każdym zebraniu. Mieszkańcy wychodzą nie tylko zdegustowani ale zdezorientowani, bo konkretnej informacji nie usłyszeli. Nie dziwie się, że mieszkańcy tych wsi byli wkurzeni i negatywnie nastawieni. Cieszy mnie ich solidarność i jednomyślność. Mieszkańcy popierali wszystkie wnioski wysuwane przez Sołtysa.
wtorek, 24 stycznia 2012, fakty.mosina
Tagi:
Borkowice gmina Mosina
Za komentarze w tym wątku odpowiedzialność ponosi wyłącznie autor komentarza. Administrator strony nie ingeruje w treści komentarzy i nie ponosi za nie odpowiedzialności. Wszelkie uwagi co do komentarzy proszę kierować na adres: fakty.mosina@gazeta.pl. Admin
TrackBack
Komentarze
Gość: ac, aeof48.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/24 22:51:46
Konsultacje po fakcie - pieniądze już w budżecie zapisane, to teraz rozmowa z mieszkańcami. Ponad głowami mieszkańców, po cichu, bo po co tracić czas, skoro my wiemy najlepiej. To po co są te sołectwa? po co osiedla?
Gość: wiórecki, abvj22.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/25 11:19:51
Za cały komentarz niech posłuży wspaniałe opracowanie tematu autorstwa Pani Małgorzaty Kaptur - radnej KS.
koalicjasamorzadowa.e-samorzadowiec.pl/tresc2/menu/4651/schroniskoprzytulisko Zastanawiająca jest podwójna rola i maczanie swoich brudnych paluchów w oba przedsiewzięcia Ratajczaka. Ten facet przerasta głupotą wszystko co do tej pory (prócz spalarni opon) w Mosinie było. Bo że coś śmierdzącego pichci to oczywiste i chwała tamtejszym mieszkańcom że sie w tym połapali. Komu przeszkadza czekać cierpliwie na wybudowanie docelowego, pięknego, przyjaznego naszym kochanym braciom mniejszym przytuliska, mając na podorędziu swoją przejściówkę z obsługą i walontariatem. Najpiękniejszym, najzacniejszym wolontariatem na świecie - bo dla pokrzywdzonych losem zwierzątek. Toż na myśl samą łzy ciekną - nie pozbywajmy się szansy, którą teraz mamy i skorzystajmy z najszlachetniejszego uczynku przytulenia i godnego zadbania o ich często iście pieski los. Może wreszczie jakiemuś urzędasowi (np. Kasprzykowej) przyjdzie do głowy, że mając tu przejściowy azyl, można wykorzystać ten fakt w celach dydaktycznych, szczytnego humanizowania rzeczywistości. Gdyby nauczyciele zechcieli być wychowawcami - nie tylko funkcjonariuszami resortu oświaty - to w ramach zajęć szkolnych zabraliby, co jakiś czas, dziatwę do przytuliska. Z prezencikami dla tych kochanych, UWIĘZIONYCH, SAMOTNYCH stworzonek; kocykami, miseczkami, smakołykami - frajda dla dzieciaków niesłychana, a miłość i troska o zwierzęta zaszczepione byłyby lepiej niż chipy. Jestem na 100% pewien, że wówczas, za jakiś czas, schronisko w Mosinie będzie puste, wręcz przeciwnie, będą wisiały na klatkach ogłoszenia o gotowości przyjęcia i opiekowania się zwierzątkiem. DZIECI NIE URZĘDASY - są dobre i opiekuńcze z natury swojej - więc wynik jest pewny. Reasumując: czekać spokojnie na świetne docelowe rozwiązanie, wg porozumienia gmin, i z powodów wyżej wyłuszczonych zachować azyl tymczasowy (przejściowy) w ZUK-u. A na razie - i zawsze - kochać stworki, bo są tego warte, nie chcą być same, chcą nas prawdziwie a nie przez kratę kochać. A Ratajczaka prześwietlić, albo na męki - niech zezna co kombinuje! Choć najlepiej i najprościej byłoby - wywalić go za całokształt swojej durnoty na zasiłek dla bezrobotnych, bo kto z taką (mosińską) przeszłością - zatrudni palanta?
Gość: wiórecki, eii139.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/25 14:03:59
To jest wpis ze strony KS:
********************************* gość 2012-01-25 13:18:13 Zastępca burmistrza relacjonując mieszkańcom pomysł budowy tymczasowego schroniska podzielił się swoją opinią, mówiąc że "niestety prawo nie pozwala usypiać psów" (!) Niech to będzie najlepszym komentarzem podejścia tego pana do problemu bezdomnych zwierząt. ***************************************** Szkoda większa, że prawo również nie pozwala na uśpienie zastępcy burmistrza.
Gość: ratajczak padalec, aegm42.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/25 14:21:18
tego morderce psów nawet świnią nazwać nie można bo uwłacza to trzodzie, czy nie zechce wytruć bezdomnych albo chorych z Ludwikowa?
2012/01/25 14:24:37
Sporadycznie pojawia się tutaj jakiś zabawny i lekki tekst , ale kawałek o uśpieniu prześliczny :)
Odchodząc od tematu i autora ( SR ), zdanie uniwersalną prawdą jest i w sumie nadaje się dla wielu osób :) Mam tylko nadzieję, że Pan Sławek nie wpadnie na pomysł, że to było podżeganie :) do przestępstwa:)
Gość: Małgorzata Kaptur, aeok95.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/25 17:59:00
Dzieci z Przedszkola w Krośnie, a myślę, że nie tylko one dbają o zwierzęta w mosińskim przytulisku. Na stronie www.spkrosno.eu/znalazłam taką informację:
Uprzejmie informujemy, iż 16 grudnia 2011r. zakończyliśmy w przedszkolu akcję charytatywną: Nie żałuj grosika dla Szarika!! - mającą na celu wsparcie mosińskiego schroniska dla zwierząt. Dzięki Państwa ofiarności zebraliśmy pożywienie dla psów i kotów, mianowicie: - 11 małych paczek suchej karmy; -11 dużych paczek suchej karmy; -17 sztuk karmy w puszce; -2 suche karmy oraz 1puszkę dla kotka. Zebrany pokarm dostarczony został do schroniska tuż przed świętami Bożego Narodzenia.
Gość: , dcl232.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/25 23:23:49
W sprawie drogi w Bolesławcu to równo rok temu droga była jako-taka ale jak przyszła niespodziewana, gwałtowna styczniowa odwilż to Tiry i wielkie ciągniki z obornikiem obsługujące firmę p. Glinkowskich - "Wielkopolski Indyk" na oczach mieszkańców Bolesławca rozjechały drogę w dwa dni i nikt ze służb (Policja, ITD, Straż Miejska itp. ) nie zainteresował się tą sytuacją.
Proponuję rozwalić drogę do końca a wtedy najbardziej zainteresowani czyli p. Glinkowscy na pewno zrobią drogę
Gość: Sławek, ews169.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/25 23:28:13
Co do Ratajczaka, przypominam, że facet ma bardzo bliskie kontakty osobiste z Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska w Poznaniu. Jeśli i tam funkcjonują podobne poglądy, to biada tym wszystkim biednym stworzeniom, a także nam wszystkim. Tacy ludzie dorwali się do władzy, dla nich liczą się tylko pieniądze i indywidualne interesy. Nawet gdyby chcieli nie potrafią spojrzeć dalej niż czubek własnego nosa. Nawet trudno ich za to winić, tacy są, tylko dlaczego zajmują tak wysokie stanowiaka? Co jest takiego w tym spoleczeństwie, że nie potrafi obronić się przed takimi ludźmi, a przeciwnie ciągle ich promuje.
2012/01/26 10:08:59
Ano nic Sławku. Wystarczy coś dać i tyle. Niestety nie jesteśmy społeczeństwem obywatelskim, nr 2 w gminie patrzy na czubek własnego nosa , podobnie jak spora część mieszkańców patrzy na własne podwórko i chodnik przed bramą, a sąsiadowi jest wilkiem. I tym właśnie rzucane są okruchy z pańskiego stołu ku niestety ich uciesze. Mnie zawsze zastanawia jak można chwalić burmistrza za wybudowanie chodnika, czy postawienie oświetlenia? To jego obowiązek. To tak jakbym pochwalił rzemieślnika, że przyszedł do pracy i wykonał swoje obowiązki w stopniu minialnym ... Od władzy trzeba wymagać umiejętności zarządzania.
Gość: , v05-16.opera-mini.net
2012/01/26 16:54:59
w temacie zarządzania
Czy ktoś z piszących/komentujących ma doświadczenie w zarządzaniu projektami inwestycyjnymi, zarządzaniu grupą pracowników średniego i wyższego szczebla? 2012/01/26 17:27:20
Tak, mam i pracuję dość często z ludźmi o innej mentalności niż nasza polska. (Niemcy, Hiszpanie.itp)
|
|