|
Blog > Komentarze do wpisu
WYKREŚL 212 KK NOWA AKCJA SPOŁECZNAHelsińska Fundacja Praw Człowieka, Izba Wydawców Prasy, Stowarzyszenie Gazet Lokalnych oraz wiele innych organizacji rozpoczęły kampanię zmierzającą do usunięcia z kodeksu karnego artykułu 212, czyli tego, na podstawie którego zostałem skazany w styczniu tego roku jednak szczęśliwie uniewinniony w czerwcu.
Aktualne brzmienie przedmiotowego artykułu w kodeksie karnym: Art. 212.§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. § 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego. § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.
Moim zdaniem: Obowiązywanie paragrafu 2 w polskim kodeksie karnym, to hańba dla nas jako Polaków i Obywateli. Do kodeksu karnego wprowadził go reżim Jaruzelskiego w czasie stanu wojennego, by tępić opozycję i przeciwników komuny wsadzać do więzień. Minęło wiele lat, jak komunistyczny knebel na usta ludzi walczących o wolność i demokrację panoszy się w systemie prawnym naszego kraju. Może powiem z patosem, ale tak uważam. Nie po to ludzie ginęli, byli bici i więzieni za walkę o demokrację i swobody obywatelskie, by teraz ten prawny jaruzelski złóg śmiał się z nas i nadal tępił ludzi mających swoje odmienne zdanie, nawet błędne. Nie mówię tak, bo sam stałem się jego ofiarą, ale dlatego, że to po prostu nie wypada politycznie tego typu przepisy utrzymywać w naszym współczesnym demokratycznym systemie prawnym, jest to po prostu anachronizm i zaściankowość. Proszę sobie wyobrazić, że dziś każdy każdemu może za 300 złotych( bo tyle kosztuje wpis sądowy) zrobić taką sądową jazdę, że aż trudno sobie wyobrazić. Śmieszy mnie to, że państwo Polskie dopuszcza do tego by pieniacze i zakompleksieni politycy za 300 złotych uruchomiali dolegliwy aparat państwowej represji w ich prywatnych sprawach i porachunkach. Bo nie oszukujmy się, prywatny akt oskarżenia tak naprawdę nie służy do dochodzenia swoich praw naruszonych na skutek zniesławienia, tylko do mszczenia się i upokorzenia swojego przeciwnika, co pokazują liczne przykłady, a przypadek mosiński jest szczególnie dobitny i wyraźny.
To było moje, Łukasza Kasprowicza- obywatela, zdanie na temat artykułu 212 kk
Teraz zaprezentuję informacje przedstawione przez Helsińską Fundację Praw Człowieka.
Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie od wielu lat nawołuje do dekryminalizacji zniesławienia. Mimo iż te-jak określił to Miklos Haraszti, były przedstawiciel OBWE ds. wolności mediów-przestarzałe przepisy od dziesięcioleci nie są stosowane w Europie Zachodniej, wciąż utrzymuje się ich mrożący skutek. „Ich istnienie służy jako usprawiedliwienie dla państw chcących utrzymać kryminalizację dziennikarskich błędów, zamiast pozostawić tego rodzaju przewinienia wyłącznie domenie prawa cywilnego” – powiedział. Na początku 2009 roku zniesławienie nie było przestępstwem tylko w siedmiu spośród 56 państw OBWE. W Stanach Zjednoczonych, gdzie wolność słowa jest zapewniona przez pierwszą poprawkę do konstytucji, zniesławienie nigdy nie stanowiło przestępstwa federalnego. W przeciągu ostatniej dekady zostało natomiast zdekryminalizowane w Bośni i Hercegowinie, na Cyprze, Ukrainie, w Estonii, Gruzji i Mołdawii. Jak podkreśla Ilia Domel z biura OBWE ds. wolności mediów, godny uwagi jest fakt, iż to właśnie młodsze demokracje zaczęły odgrywać główną rolę w liberalizacji przepisów dotyczących zniesławienia. W żadnym z tych państw po przeprowadzeniu reform dekryminalizujących zniesławienie nie odnotowano wzrostu liczby oszczerczych wypowiedzi w mediach. Po przemianach demokratycznych w Bułgarii, Chorwacji, Macedonii, Czarnogórze, Rumunii i Serbii zrezygnowano z karania zniesławienia pozbawieniem wolności, pozostawiając jednak karę grzywny oraz pracy poprawczej. Mimo to nadal skazanie za przestępstwo zniesławienia jest szkodliwe dla reputacji dziennikarzy, ponieważ niesie ze sobą społeczne piętno i może zagrażać ich przyszłej karierze zawodowej. We wrześniu 2009 roku, rumuński parlament poszedł jednak o krok dalej, zgadzając się na całkowitą dekryminalizację zniesławienia. Należy przy tym odnotować, iż zmiana ta była planowana już trzy lata wcześniej, ale została wówczas odrzucona przez Sąd Konstytucyjny. W ubiegłym roku dekryminalizacja zniesławienia miała także miejsce w Armenii. Stosowna ustawa została podpisana przez prezydenta Serża Sarkisjana 15 czerwca 2010 roku, czyniąc Armenię 11 państwem członkowskim OBWE, w którym zniesławienie nie jest już regulowane przez prawo karne. Natomiast 9 lipca 2011 roku weszła w życie nowelizacja prawa karnego dekryminalizująca zniesławienie w Czarnogórze. Podobne zmiany mogą wkrótce czekać Serbię – prawdopodobnie już jesienią tego roku przestępstwo zniesławienia zostanie usunięte z kodeksu karnego. Oliver Vujovic, sekretarz generalny South East Europe Media Organisation wyraża nadzieję, że tak się właśnie stanie: „Jeśli ta propozycja zostanie zatwierdzona jesienią, Serbia będzie stanowić przykład dla wielu krajów Unii Europejskiej, w których zniesławienie wciąż jest uważane za przestępstwo”- mówi. Pierwszym krajem Europy Zachodniej, w którym oficjalnie zdekryminalizowano zniesławienie jest Wielka Brytania. Miało to miejsce w listopadzie 2009 roku. Jak zauważył Miklos Haraszti, jest to nie tylko ważne osiągnięcie dla wolności słowa w tym kraju, ale także wielka zachęta dla wielu innych państw, w których wciąż nie została przeprowadzona tego typu reforma. W ślad za Wielką Brytanią poszła także Irlandia – minister sprawiedliwości postanowił o dekryminalizacji zniesławienia już na początku 2008 roku, a dwa lata później weszła w życie nowelizacja prawa karnego pod nazwą „The Defamation Act”. Tym samym, sprawcy zniesławienia mogą odpowiadać już tylko przed sądami cywilnymi. Miklos Haraszti z zadowoleniem przyjął inicjatywę Irlandii, podkreślając jednocześnie, iż: „Dekryminalizująca reforma powinna zostać przyjęta przez więcej państw, nadal traktujących dziennikarskie błędy jak przestępstwa, co wywiera „mrożący skutek” dla krytyki dziennikarskiej”. Na temat konieczności dekryminalizacji zniesławienia we Francji wypowiedział się w styczniu 2009 roku Nicolas Sarkozy, do tej pory jednak nie podjęto w tym zakresie żadnej reformy. Przestępstwo zniesławienia uregulowane jest we francuskim prawie prasowym, pochodzącym z… 1881 roku. Konieczność zmiany tych przepisów stała się przedmiotem gorącej dyskusji w grudniu 2008 roku, za sprawą szokującego dla opinii publicznej aresztowania Vittorio de Filippisa, dziennikarza Liberation skazanego za zniesławienie. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez organizację „Reporterzy bez granic”, obecnie wolność prasy przestrzegana jest najskuteczniej przez Finlandię, Islandię, Norwegię, Holandię, Szwecję i Szwajcarię. Pierwszą dziesiątkę zamykają Austria, Nowa Zelandia, Estonia i Irlandia. Widoczny jest zatem pewien rozdźwięk między faktem dekryminalizacji zniesławienia a rzeczywistym stanem wolności słowa w niektórych krajach. Polska została sklasyfikowana w rankingu dopiero na 32 miejscu, co wprawdzie stanowi znaczącą różnicę w porównaniu z miejscem 58, na którym plasowała się jeszcze 5 lat temu, nadal jest to jednak wynik pozostawiający wiele do życzenia, jako że większość państw Unii Europejskiej wciąż zajmuje wyższe pozycje. W raporcie z 2007 roku, Polska i Bułgaria zostały określone jako „Europe’s bad boys” – podkreślono, iż władze odmawiają dekryminalizacji przestępstw prasowych, a sądy zbyt często skazują dziennikarzy na kary pozbawienia wolności w zawieszeniu. Pod adresem: http://en.rsf.org/IMG/pdf/carte-2011.pdf , można zobaczyć jak według badań „Reporterów bez granic” wygląda wolność prasy na świecie w 2011 roku. Polska została zaliczona do grupy państw, w których sytuacja jest „satysfakcjonująca”. Barbara Gubernat, prawniczka, wolontariuszka “Obserwatorium wolności mediów w Polsce”, HFPC. Politycy politycy.....
Artykuł 212 kk jest nadużywany przez polityków i urzędników. Zobacz, jak wielu już go użyło:
Argumenty za zniesieniem 212 kk: Argument 1 Sprawy z art. 212 k.k. mogą dotknąć każdego obywatela, nie tylko dziennikarzy. Każdy z nas komentuje otaczającą go rzeczywistość, pisze na blogu, składa petycje i wnioski do władz czy też odpowiada na pisma administracyjne czy sądowe. W praktyce coraz więcej spraw wszczynanych jest przeciwko „nie dziennikarzom”. Argument 2 W świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka odpowiedzialność karna jest nieproporcjonalną ingerencją w wolność słowa, ograniczając ją w zbyt szerokim zakresie (sprawa Długołęcki p. Polsce). Kolejne skazania na szczeblu krajowym będą skutkowały negatywnymi dla Polski orzeczeniami Trybunału Strasburskiego i narażają Polskę na odpowiedzialność odszkodowawczą wynikającą z naruszenia przepisów EKPC. Argument 3 Trybunał podkreśla ponadto, że odpowiedzialność karna za słowo jest co do zasady uzasadniona jedynie w najbardziej drastycznych przypadkach nadużycia swobody wypowiedzi, tj. np. w przypadku mowy nienawiści czy podżegania do przemocy, a te karane są na podstawie odrębnych przepisów karnych. Argument 4 Dziennikarze oraz coraz częściej blogerzy pełnią funkcje ”stróży demokracji” opisując nieprawidłowości w działaniach władzy lub businessu. Możliwość odpowiedzialności karnej może ich powstrzymywać od krytyki władzy, wywołując tzw. „mrożący skutek”. Argument 5 Okoliczności wyłączające bezprawność czynu określonego w art. 212 k.k. zawarte są w art. 213 k.k. (kontratypie). W przypadku stwierdzenia poczynionego publicznie (głównie za pomocą mediów) nie popełnia przestępstwa, kto podniósł zarzut: a. prawdziwy, b. służący ochronie społecznie uzasadnionego interesu (w świetle wyroku TK z 12 maja 2008 r., SK 43/05, istnieje domniemanie, że dziennikarz zawsze działa w uzasadnionym interesie publicznym). Niemniej jednak udowodnienie prawdziwości twierdzeń spoczywa na oskarżonym, co przeczy zasadzie domniemania niewinności i przenosi ciężar dowodowy na oskarżonego. Argument 6 Konsekwencje procesu karnego są bardzo dolegliwe. Oskarżony musi stawiać się na kolejne rozprawy, w razie skazania wpisywany jest do rejestru skazanych, co ogranicza możliwość pełnienia funkcji publicznych i pracę w zawodach zaufania publicznego, zaciągnięcia kredytu czy też otrzymania dotacji z Unii Europejskiej. W ramach procesu karnego mogą być także stosowane wobec oskarżonego dotkliwe środki zapobiegawcze. Argument 7 Procesy o zniesławienie są wytaczane szczególnie przez polityków w celu kneblowania ust dziennikarzom czy osobom opisujących ich działania. Większość wypowiedzi będących podstawą ścigania na podstawie art. 212 k.k. jest wypowiedziami poczynionymi w interesie publicznym. Nierzadko wypowiedzi o charakterze prowokacyjnym i satyrycznym skutkują odpowiedzialnością karną z art. 212 k.k., podczas gdy to one mają największe szanse dotarcia do publiczności i nierzadko dotyczą kwestii publicznie istotnych. Argument 8 Procesy o zniesławienie w praktyce kończą się podobnie jak procesy cywilne – sankcjami finansowymi. Skazanie na drodze karnej nie przynosi realnej rekompensaty dla osoby, która czuje się zniesławiona. Na drodze procesu cywilnego o ochronę dóbr osobistych osoba taka ma także skuteczną możliwość ochrony swoich praw oraz jest w stanie otrzymać odszkodowanie lub zadośćuczynienie mające wymiar finansowy. Argument 9 Wykreślenie zniesławienia z Kodeksu karnego nie oznacz automatycznego zniesienia karalności obelżywej formy wypowiedzi, istnieją inne szczegółowe przepisy karne chroniące np. przed znieważeniem (art. 216 k.k.) które mogą służyć skuteczniej ochronie w najpoważniejszych sprawach. Argument 10 W świetle orzecznictwa sądów polskich oraz praktyce narzucającej obowiązek udowadniania wszelkich treści zawartych w artykułach, każdy może być skazany na podstawie art. 212 k.k. za wygłaszane opinie, a przecież nie są one do udowodnienia i są subiektywną oceną rzeczywistości. Argument 11 W większości krajów europejskich wykreślono już odpowiedzialność karną za zniesławienie z kodeksów karnych, tam gdzie ona została jest praktycznie nie używana. Presja społeczna nie pozwala politykom używania przepisów umożliwiających karanie za zniesławienie.
Prawie wszystkie tytuły prasowe w Polsce piszą o naszej akcji. Czy Waszym zdaniem trzeba ten przepis wykreślić z kodeksu karnego?
środa, 07 września 2011, fakty.mosina
Za komentarze w tym wątku odpowiedzialność ponosi wyłącznie autor komentarza. Administrator strony nie ingeruje w treści komentarzy i nie ponosi za nie odpowiedzialności. Wszelkie uwagi co do komentarzy proszę kierować na adres: fakty.mosina@gazeta.pl. Admin
TrackBack
Komentarze
Gość: Szymko, eoq244.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/08 17:27:34
Obawiam się, że nasza demokracja jest jeszcze na tyle niedojrzała, że niektóre kwestie muszą być jednoznacznie określone w prawie.
Już teraz mamy straszny rynsztok w dyskucie publicznej a w przypadku zniesienia zapisów KK otrzymalibyśmy pośrednie przyzwolenie na obrzucanie błotem. 2011/09/08 21:50:49
Pozwolę sobie z Tobą się nie zgodzić. Są sądy ciwilne, tam jest pewność uzyskania zadośćuczynienia w postaci pieniężnej dla siebie za poniesione krzywdy moralne. W karnym jest to bardzo trudne. Sąd nie orzekł wobec mnie bym zapłacił pani burmistrz 10.000 złotych tylko 500 na PCK. W cywilnym postępowaniu mogę zapłacić 10.000 złotych o które wnioskuje pani Springer dla siebie. Więc o co chodzi z karnym postępowaniem? O zadośćuczynienie stratom spowodowanym rzekomym pomówieniem czy zemstę, upokożenie i napętnowanie karne? A już zupełnie nie rozumiem dwóch postępowań na raz, które mi wytoczyła nasza pani burmistrz. Czy jest to motywowane mega zemstą i mega kompleksami. czy szykaniem sprawiedliwości? A idż pan...
Sam sobie odpowiedz teraz i oceń determinację pani burmistrz i innych pieniaczy oraz zakompleksionych polityków którzy używają 212 kk. Mam nazieję, że Ci wyjaśniłem trochę... 2011/09/08 22:26:47
Mówicie o czym innym, Łukasz o nadużyciu KK w celach prywatnych, a Szymko i tu się zgadzam o niedojrzałości "klasy" politycznej i rynsztoku w którym leży spora część uczestników demokracji.
2011/09/08 22:39:34
ja nie kwestionuję twierdzenia Szymka o niedojrzałosci klasy politycznej. Jednak mamy tu do czynienia z niedojrzałością po obu stronach, krytykowanych i krytykujących. nigdy nie mówiłem, że jestem aniołkiem.
Gość: tak_uważam, adfh30.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/08 22:50:50
Jest wielki lament, że bloger obraża, poniża, szkaluje, ale urażona królowa niestety dobrego przykładu nie daje i też wymyśla niepotrzebne epitety: "Kasprowicz to dziennikarz obrzydliwy", to "ordynarny krytykant". Chcesz, żeby cię szanowano, szanuj innych, mimo wszystko. Jeszcze jeden cytat, który mnie rozbawił: "Nie odmawiam nikomu prawa do krytyki"...
2011/09/09 00:06:33
Nasza pani burmistrz ma 100 procentową rację uważajac mnie za obrzydliwego dziennikarza. Jestem obrzydliwy, a dla niej obrzydliwy, bo opisuje i oceniam, obrzydliwie wszystkie obrzydliwe rzeczy, które maja miejsce w mosińskim samorządzie, bardzo często w jej wykonaniu. . Skoro mnie tak nazywa, to czyżbym był jej wyrzutem sumienia?
śmieszy mnie to, że cały czas gada prawie to samo, jakby wykuła na pamięć. Zresztą, mając ochłap szacunku do niej, nie powiem co robiła przed wejściem do studia WTK.
Gość: prośba, acrc202.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/09 10:06:01
Rzuć ten ochłap tu na blog. My lubimy ochłapy!
Gość: Szymko, adew226.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/09 18:42:25
Wiem, że nie na temat ale...
Nie wiem czy Wam wiadomo, ale Straż Miejska w Mosinie publikuje na swojej stronie internetowej pod adresem: www.straz.miejska.mosina.pl/planowane_pomiary_fotoradarowe.html terminy i miejsca planowanych kontroli z wykorzystaniem fotoradaru. Myślę, że dobrze się z tym zapoznać i uniknąć sytuacji takich jak miał wczoraj mój brat, który wczoraj dostał zdjęcie z Szosy Poznańskiej z przekroczeniem prędkości o 11 km/h. Prosiłbym Łukasza o umieszczenie w widocznym miejscu na blogu linka i usunięcie tego wpisu.
Gość: tak_uważam, adfg118.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/10 14:07:35
Straż Miejska się nie przepracowuje, może to i lepiej dla niektórych. Często zastanawiam się co oni właściwie robią? 9 osób to zdecydowanie za dużo. www.straz.miejska.mosina.pl/prezentacja.html
Grafik taki żeby się nie przemęczyć. To tu, to tam. 2 godzinki i na bazę na kawę. Luzik! Może tak podyskutujmy o SM? Jak oceniacie, co macie do powiedzenia. Ja ich widzę w akcji tylko przy zabezpieczaniu pochodów czy procesji. Ostatnio na dożynkach "prezentowali" nowy skuter z kogutem. Ładny. Czy Straż w Mosinie jest od parady? Może ktoś ma akurat coś pozytywnego do powiedzenia na ten temat?
Gość: , siec.astornet.eu
2011/09/10 14:41:26
O Straży Miejskiej wszystko powiedział już Cygan ( I tak powiem ... )
Gość: Szymko, aeov55.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/11 09:18:41
Proponuję nie dyskutować tutaj o SM bo będzie wyglądało, że chciałem zmienić temat.
Proszę jeszcze raz Łukasza o wyrzucenie tego wpisu.
Gość: wiórecki - Aleksander Saniecki, ene72.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/12 18:10:21
Nie będzie to w temacie, ale pragnę zwrócić uwagę na fakt wyłożenia planu zawierającego koncepcję rozbudowy szosy Mosina - Poznań.
Ten mosiński "mędrzec" który ze mnie kpił gdy opisałem dokładnie takie jak w koncepcji rozwiązania, winien teraz - zgodnie ze staropolska tradycją - wejść pod stół i odszczekać to co niemiłego i głupiego do mnie kierował. Widzisz teraz kolego jakiś mądry i czy nie można nawet krzaczka z WPN-u ruszyć - jak sądziłeś - gdy pisałem o drugiej nitce jezdni. Wymądrzałeś się też i dyskredytowałeś moje uwagi o powodzi. Obawiam się że i w tym temacie masz tyle racji co z drogą. Nie chce mi się Ciebie personalizować, bo musiałbym cofnąć sie do rozważań o obwodnicy, ale jak mi piłeczkę niegrzecznie odbijesz to znajdę te Twoje bzdurne wpisy. Jak z wrażenia ochłoniesz, uderz się w piersi, a potem ciesz się jako i ja czynię, choć nie mnie usprawnienie tego ruchu tyczy. 2011/09/12 18:32:59
Rozbudowa wygląda tak ... najsłabsze ogniwo świadczy o sile łańcucha.
W Mosinie wiele się nie zmienia ( vide Rondo Budzyń ) . Nie będzie cudu. 2011/10/06 02:31:05
Drogi blogerze, jeżeli zamierzasz napisać artykuł na jakiś temat, to najpierw zrób rozeznanie w sprawie, aby w razie czego nie ośmieszyć się w internecie. Ośmieszasz się bowiem pisząc, że artykuł 212 Kodeksu karnego wprowadził w czasie stanu wojennego reżim Jaruzelskiego. Nie potrzeba wiele, żeby pokazać, że tak nie było, wystarczy prześledzić historię polskich kodeksów karnych, która na dobre rozpoczyna się w 1932 roku od kodeksu Makarewicza. Już wtedy istniała tam instytucja zniesławienia w artykule 255 tego kodeksu. Był on bardzo podobny do istniejącego obecnie artykułu.
Kolejny przystanek to powojenny Kodeks karny z roku 1969. Występek zniesławienia został w nim spenalizowany w art. 178. W tym czasie Jaruzelski był "tylko" ministrem obrony narodowej, nie miał zbyt dużego wpływu na kształtowanie prawa karnego w Polsce. Co więcej, w 1981 roku, gdy wybuchł stan wojenny, kodeks karny ze zniesławieniem istniał już od 12 lat. W 1997 roku po ok. 10 latach prac, powstał kolejny kodeks karny, w którym zniesławienie także jest penalizowane w art. 212. Jak więc widzisz, nie jest to reżimowy wymysł, lecz konsekwentna polityka państwa, która chroni wszystkich obywateli przed pomówieniem. Jeżeli chcesz jakieś argumenty na korzyść art. 212, zapraszam na mojego bloga: www.trzesienieczasu.pl/2011/09/paragraf-212.html Pozdrawiam 2011/10/06 09:05:41
Tu bloger z Mosiny. Dzięki za koment na moim blogu. Nie twierdzę, że artykuły zniesłaienia nie były wcześniej w KK. Mówimy o konkretnym art. w obecnym prawie karnym, czyli o 212, który pod tym art.(212) funkcjonuje do dziś od roku 1984. Oto w tym chodzi
2011/10/06 15:22:21
No to właśnie napisałem, że obecny art. 212 obowiązuje od 1 września 1998 roku, czyli od kiedy nowy kodeks karny zaczął obowiązywać. Do tego czasu obowiązywał art. 178 zapisany w kodeksie karnym z roku 1969. Polecam sprawdzić czego dotyczył art. 212 z tamtego kodeksu:
Art. 212. § 1. Kto mienie społeczne albo cudze mienie niszczy, uszkadza lub czyni niezdatnym do użytku, podlega karze pozbawienia wolności do lat 5. § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 został popełniony przez podpalenie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. § 3. Jeżeli czyn nie dotyczy mienia społecznego, ściganie przestępstwa określonego w § 1 następuje na wniosek pokrzywdzonego. Kodeks karny ma ścisłą strukturę i nie może być tak, że art. 212 w jednym kodeksie raz dotyczy jednego, a następnie drugiego. Jeżeli artykuł jest uchylany, to innemu artykułowi nie daje się tego samego numeru. Proszę o jakiś dowód na to, że w 1984 roku dodano art. 212 dotyczący zniesławienia do kodeksu karnego, skoro istniał on już wtedy od 15 lat jako art. 178, a w jeszcze wcześniejszym kodeksie jako 255. Przy okazji, w 1984 roku nie było już stanu wojennego, został on zniesiony 22 lipca 1983 roku. 2011/10/06 15:31:12
Zapewne chodzi Ci o ustawę Prawo prasowe z 1984 roku, która zawiera ok. 60 artykułów, a która w art. 12 mówi:
Art. 12. 1. Dziennikarz jest obowiązany: 1) zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło. orzeczenia 2) chronić dobra osobiste, a ponadto interesy działających w dobrej wierze informatorów i innych osób, które okazują mu zaufanie, 3) dbać o poprawność języka i unikać używania wulgaryzmów. orzeczenia 2. Dziennikarzowi nie wolno prowadzić ukrytej działalności reklamowej wiążącej się z uzyskaniem korzyści majątkowej bądź osobistej od osoby lub jednostki organizacyjnej zainteresowanej reklamą. I przez to nakłada na dziennikarzy obowiązek rzetelności i nie pomawiania innych osób. Natomiast nie zakłada ona odpowiedzialności karnej za zniesławienie, ponieważ dotyczyłaby ona wtedy tylko dziennikarzy, a jest to już opisane (i było w poprzednim stanie prawnym) w Kodeksie karnym, gdzie dotyczy nie tylko dziennikarzy, ale także zwykłych ludzi, jak Ty czy ja. |
|
Posłuchaj pani burmistrz:
www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,10216162,_Za_slowa_sie_odpowiada___Prawniczka__tak__na_drodze.html
www.wykresl212kk.pl/dlaczego-trzeba-wykreslic-212-kk/sprawy-z-artykulu-212-kk/
www.polskieradio.pl/7/158/Artykul/431000,Wykresl-212-kk
www.emetro.pl/emetro/1,85651,10239328,Skazani_za_niewygodne_slowa.html
www.rp.pl/artykul/711886--Wykresl-212-kk---czyli-kampania-przeciwko-wiezieniu-za-slowa.html?p=1