Tutaj komentujemy wydarzenia polityczne, społeczne i kulturalne w gminie Mosina
Blog > Komentarze do wpisu

MOSIŃSKA KOŁOMYJA

Po raz trzeci na sesję mosińskiej RM wchodzi uchwała dot. MPZP dla rejonu Wawrzyniaka, Śremskiej, Kolejowej, Dworcowej w Mosinie. Mieszkańcy tych ulic protestują przeciwko wysokiej zabudowie- blokowisku. Choć zarówno radni jak i burmistrz dwukrotnie wnioskowali o zdjęcie uchwały z porządku obrad bo potrzebny jest czas na przemyślenia, szukanie konsensusu i porozumienia z mieszkańcami w tej spornej kwestii uchwała po raz trzeci wchodzi bez uwzględnienia zasadniczych postulatów i wniosków mieszkańców.

Sprawa tego planu była omawiana na połączonej komisji RM w dniu 25 maja, na kilka dni przed sesją. Projekt negatywnie zaopiniowała komisja ochrony środowiska.

 

Bzdety Ratajczaka 

Kamiński, który w spornym terenie posiada największy udział, bo jest właścicielem 8 tysięcy metrów kwadratowych wolnej powierzchni, jest głównym protestującym, określił bzdetami rzekome zmiany w MPZP dokonane przez urząd pod wpływem protestów mieszkańców. Według Kamińskiego zmiany mają charakter kosmetyczny i nie odnoszą się do istoty problemu. Kamiński, jeśli nie sprzeda ziemi deweloperom, a zarzeka się, że nie sprzeda, to na spornym terenie będzie mógł powstać tylko i wyłącznie jeden blok. Będzie mógł go wybudować zdaniem protestujących jedynie Markiewicz, właściciel dawnej Baccary, teraz na terenie tego zakładu stoi market Netto( w dniu otwarcia marketu wstęgę przecinała burmistrz Zofia Springer). 

Uporządkować teren 

Czyli skoro strategiczny właściciel terenów nie chce wprowadzenia spornego planu,, a bez jego zgody na sprzedaż 8 tysięcy metrów teren ten nie zostanie uporządkowany, bo powstanie tylko jeden blok, to, po co burmistrz na siłę forsuje ten plan? Dlaczego burmistrz, a co za tym Rada Miejska nie przychylą się do oczekiwań mieszkańców, którzy chcą tam zabudowy jednorodzinnej, która też przecież uporządkuje ten teren? 

Paradoks 

Warto zapytać, co uporządkuje ten teren. Czy uporządkuje go jeden blok Markiewicza, przeciwko czemu są mieszkańcy a szczególnie Kamiński, czy kilka domków jednorodzinnych, które chce budować Kamiński? W sprawie mogą zadecydować także mosińskie GS-y, właściciele równie znaczącego terenu w tym rejonie. Prezes Madaj powiedział mi, że ziemi w tym rejonie nie będą sprzedawać. Z resztą nie jest to takie proste. Z zebranych informacji, wynika, że spółdzielnia może sprzedać grunty za zgodą większości swoich członków(ok. 140 osób) i pod szczególnymi warunkami( katastrofalna sytuacja finansowa spółdzielni i brak płynności finansowej). Gs-y są w dobrej kondycji, więc na sprzedaż się nie zanosi. 

Co na to burmistrz? 

We wtorkowym Głosie Wielkopolskim ukazał się artykuł poświęcony sprawie. Wielkie zdjęcie uśmiechniętej i pochylonej nad mapami Zofii Springer i wymowny tytuł Bloki w centrum Mosiny? Nigdy! Przeciętny czytelnik, przeglądając Głos u pani Irenki na Rynku, nie zagłębiając się w treść artykułu odniesie wrażenie, że burmistrz jest przeciwna blokowisku w centrum. Taka była moja pierwsza myśl, choć nie jestem przeciętnym czytelnikiem. W treści artykułu, zdaniem Zofii Springer na ulicy Śremskiej są już bloki, a na rynku jest wyższa zabudowa niż ta planowana w spornym rejonie. Na Śremskiej żadnych bloków przecież nie ma. Zdaniem Sławomira Ratajczaka tekst Głosie został poprzekręcany( mówi tak zawsze, bo to nie pierwszy raz, gdy ukazał się tekst w jakimś wrażliwym temacie). Sam tekst moim zdaniem napisała jakaś młoda dziewczyna, która niczym dziennikarka ze szkolnej gazetki określała włodarza gminy mianem *pani Burmistrz*. Mam swoją teorię na temat tego tekstu, ale żeby ją przedstawić musiałbym zdradzić tajemnice funkcjonowania prasy. 

Ratajczak jest śmieszny 

Burmistrz Zofia Springer stwierdziła w tekście, że dwie(!) obwodnice rozładują ruch w centrum. Ta kwestia została tak sprytnie ujęta, że czytelnicy mogą odnieść wrażenie, iż w roku 2011 te obwodnice powstaną. Wice burmistrz Ratajczak stwierdził, że wszystkie sprawy związane z budową obwodnicy, jeśli będą pieniądze, urząd jest w stanie załatwić w ciągu roku. Jest to dość śmieszne stwierdzenie tego pana, zwarzywszy, że gmina od kilku lat buduje ścieżkę rowerową o długości ok. 2 km z Dymaczewa Starego do Nowego i nie może wybudować. Na pytania, dlaczego ścieżki jeszcze nie ma i dlaczego tak długo to idzie, Ratajczak odpowiada radnym, że trwają uzgodnienia. Podobnie jest ze ścieżką w kierunku Rogalinka od skrętu na Puszczykowo.

 

Tekst w Glosie Wielkopolskim

 

środa, 26 maja 2010, fakty.mosina
Za komentarze w tym wątku odpowiedzialność ponosi wyłącznie autor komentarza. Administrator strony kasuje komentarze nie na temat oraz sprzeczne z powszechną netykietą. Wszelkie uwagi co do komentarzy proszę kierować na adres: fakty.mosina@gazeta.pl. Admin

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: gorący temat email: mosina@onet.eu, *.icpnet.pl
2010/05/26 07:04:11
Jakoś IM już NIE WIERZĘ. Straciła moje poparcie, które miała prawie przez 2 kadencje. Teraz już przesadziła. Szkoda a tak razem moglibyśmy dużo zrobić Pani Zofjo. Pani wie o co chodzi.
-
Gość: Jacek Kałek, 82.160.131.*
2010/05/26 09:55:32
Plan zakłada między innymi, że właściciel mieszkania na tym terenie będzie posiadał średnio 0,7 samochodu. Ja otrzymałem obowiązek zapewnienia 2 parkingów na mieszkanie, walczę o 1,5. Sąsiedzi moi nie mają obowiązku wcale budować parkingów.
Zacytuję tutaj Burmistrza, który na sesji tak komentował swoją decyzję, odnośnie moich WZ:
Po tych analizach ma on świadomość, iż czas radosnej twórczości
skończył się i że to w jakiś sposób przekłada się na koszty, ale niemniej trzeba pamiętać, iż ta decyzja będzie konsumowana przez lata, może 100 i jak się w dniu dzisiejszym
o tym nie pomyśli, to później się już nic nie zrobi. Później dojdzie do tego, że będzie się
gminę przymuszać, żeby ona na swoim gruncie stawiała za grube pieniądze parkingi
wielopoziomowe tak będzie, na co nas też nie stać. Dlatego jeśli ktoś chce budować,
to przynajmniej dla tych swoich mieszkańców powinien te miejsca parkingowe zapewnić.
Obecnie samochód nie jest dobrem luksusowym, można za kilka tysięcy mieć używany
samochód na chodzie, który jeździ, a który jednak to miejsce zajmuje.


Przekładając tą wypowiedź, dla tworzonego planu, wynika że w centrum Mosiny mają powstać mieszkania, których właścicieli, często nie będzie stać na samochód, albo Burmistrz ma zamiar dla przyszłych mieszkańców budować, za nasze pieniądze parking wielopoziomowy.
Tego typu decyzjami Burmistrz powoduje znaczne zwiększenie opłacalności inwestycji dla wybranych inwestorów. Jaki ma w tym interes można się tylko domyślać.
Teraz małe ostrzeżenie dla mieszkańców.
W WZ dla mojego terenu Kolegium Odwoławcze zauważyło osiem błędów.
Burmistrz była zmuszona prowadzić postępowanie dalej. Ostatecznie zawiesiła postępowanie, od czego się odwołałem. Kolegium Odwoławcze stwierdziło cytuję, rozstrzygnięcię organu I instancji, jest przejawem zbytniego rygoryzmu prawnego nieusprawiedliwionego okolicznościami sprawy i dalej SKO poucza Burmistrza Działania organu administracji, powinno być racjonalne i zgodne z wymogami ekonomiki procesowej, co powinno przejawiać się, w możliwie maksymalnie szybkim zakończeniu postępowania w celu zakończeniu sprawy zgodnie ze słusznym interesem wnioskodawcy. Burmistrz postępowanie o moje WZ musi prowadzić dalej.
Mieszkańcy terenu, na którym jest tworzony plan, mieli śmiałość sprzeciwić się Burmistrzowi.
Ja też kilka lat temu byłem zmuszony, nie pozwalając na legalizowanie koło mojego domu dymiącej odlewni. Obecnie mam problem z załatwieniem najprostszych spraw w UG. Tego samego mogą się spodziewać obecni buntownicy.
Pani Burmistrz jest bardzo pamiętliwa.
-
Gość: gorący temat email: mosina@onet.eu, *.icpnet.pl
2010/05/27 07:26:41
Czy urzędnik powinien być złośliwy i pamiętliwy? Co to za urzędnik? Przecież ona nie pracuje wtedy dla społeczeństwa - walczy ze społeczeństwem.
-
Gość: Sławek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/27 09:53:04
Podobna sytuacja była w Daszewicach, ponieważ mieszkańcy i nowi właściciele nieruchomości ośmielili się mieć inne zdanie i zaprotestować przeciw budowie na ich gruntach potężnej linii elektroenergetycznej (wnioskowali o przesunięcie jej w tereny leśne należące do Skarbu Państwa) "za karę", wbrew licznym wnioskom, gmina sporządziła plan zagospodarowania zakazujący jakiejkolwiek zabudowy poza wspomnianymi słupami linii. Ogromne straty poniosły dziesiątki osób, zyskał potężny inwestor PSE-Operator. Jaki gmina miała w tym interes?
-
Gość: , *.ovh.net
2010/05/27 17:20:01
a jaka miałaby być na zdjęciu zaryczana. Dalej o funkcjonowaniu prasy to ty lukaszku wiesz tyle co o czarnej dziurze w kosmosie. NA jakiej podstawie mówisz że napisała to jakaś siksa po stwierdzeniu pani burmistrz a nie jak napisałeś Burmistrz. A co miała w każdym zdaniu pisać Zofia Springer. Teraz do meritum. Co tam jest obecnie badziewie i haszcze. To według ciebie lepiej nic tam nie robić i już. W jakimś swoim temacie piałeś że władzy nie zależy na budowaniu nowych domów czy przyciąganiu nowych mieszkańców teraz warczysz że będą domy. Jak nie urok to sraczka. Widziałeś gdzieś centrum miasta z jednorodzinnymi domami. Ty się znasz jednak na wszystkim wiesz wszystko lepiej od architektów, projektantów, planistów - normalnie "gieniusz" super mózg. Kurde dlaczego nikt nie chce wykorzystać takiego potencjału intelektualnego toż wtedy każde miasto czy wieś w san francisco by sie zamieniło od razu
-
Gość: Jacek Kałek, 82.160.131.*
2010/05/27 20:05:43
Gościu, zgadzam się z Tobą, że należy ten teren zaplanować.
Obecnie większość właścicieli tych terenów nie chcą ich sprzedawać i budować tam bloków.
Mosina ma małomiasteczkowy charakter zabudowy i budowa tam domków jednorodzinnych by tego nie zaburzyła. Teren ten w większości jest otoczony domami jednorodzinnymi.
Wyobraź sobie, że koło Twojego domku ktoś stawia czteropiętrowy blok.
Obecny plan jest robiony pod jednego właściciela terenu, który tam nie mieszka. Jaki interes ma w tym gmina, żeby ten plan przepychać wbrew mieszkańcom?
Jeszcze raz wspomnę, że planowane jest tam 0,7 miejsca parkingowego na mieszkanie. Oczy się Tobie otworzą wtedy, gdy nie będziesz miał jak zaparkować koło GBS lub Ośrodka Zdrowia.
Ja chcę budować na terenie gdzie mieszkańcy nie widzą problemów z moją inwestycją. Dwa lata jestem wstrzymywany. Wybrańcy mają być pierwsi?
-
Gość: Lukasz Kasprowicz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/28 10:43:34
Do kolegi ovh.net.
Byli już tacy mądrale typu Jacek Rogalka, Antoni Karliński, Stanisław Dębiec i inni, którzy nazywali niektóre tereny w Mosinie bezwartościowymi chaszczami, śmietnikami, których nikt nie kupi. A w zeszłym roku ten śmietnik został sprzedany za prawie milion. Gdyby ówcześni wszystkowiedzący radni z Zofią Springer na czele na rzecz biedoty nie sprzedawali działki w centrum, to w czasie hossy na rynku nieruchomości mogli ową działkę pacnąć za dwa miliony. Dziś burmistrzowa o ten bezwartościowy śmietnik bije się w sądzie z fundacją i zacnym mieszkańcem naszego miasta, więc daruj sobie takie teksty.
-
Gość: , *.ovh.net
2010/05/28 18:58:57
lukaszku ty się pacnij wiesz gdzie. Co ma wspólnego prywatny grunt na który jest już na szczęście plan (widzisz znowu będziesz miał o czym pisać bo jakoś radnych nie przekonały także twoje marudzenie) z habitatem bo do tego się odnosisz. Po drugie to że grunt po uchwaleniu plany zyska na wartości to coś złego? Człowieku czy się to tobie podoba czy nie Mosina to miasto i w samym centrum domków jednorodzinnych nikt stawiać nie powinien bo to chore jest
-
Gość: , 82.160.131.*
2010/05/28 21:20:12
Właścicieli działek, na których mają stanąć bloki jest co najmniej kilkunastu. Jak wyobrażasz sobie wykup gruntów od ich właścicieli. Mafia może z tym tematem się upora. Wystarczy jeden, który się nie zgodzi na sprzedaż, i deweloper nie ruszy z budową.
Grunt zyska na wartości, ale domy w sąsiedztwie stracą. Niewielu koło swojego domu jednorodzinnego chciało by takiego sąsiedztwa.
Chore, to jest zmuszanie mieszkańców do budowania bloków pod swoimi domami. Jestem przekonany, że plan jest robiony pod jednego właściciela gruntów. WZ by nie przeszły, bo brak sąsiedztwa.
Pani Burmistrz zapatrzyła się na lodziarnie w Puszczykowie. Teraz dokształci się jeszcze w robieniu wałów.
To co teraz robi, w wielu sprawach, nazwałbym pakowaniem się przed wyborami.
Radni którzy głosowali za tym, nie realnym w realizacji planem, są ślepi.
Jak ten plan ma się do wypowiedzi Pana Ratajczaka że: jeśli ktoś chce budować, to przynajmniej dla tych swoich mieszkańców powinien miejsca parkingowe zapewnić.?
-
Gość: Lukasz Kasprowicz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/29 07:54:00
dobre, dobre